7 października minie 25 lat od śmierci Janusza Żernickiego, poety i patrona ciechocińskiej biblioteki. Pozostawił po sobie nie tylko wiersze, lecz także literacką nazwę miasta: Tężniopolis. Za określeniem, które mogłoby uchodzić za zgrabne hasło promocyjne, kryje się znacznie bardziej osobista historia.
Skojarzenie z tężniami solankowymi przychodzi natychmiast. Jednak sam autor mówił o swojej nazwie w sposób daleki od pocztówkowego zachwytu nad uzdrowiskiem.
„Tężniopolis zrodziło się we mnie, kiedy w agonii rzęził Ciechocinek” — te słowa Żernickiego przytacza miejska biblioteka w biogramie swojego patrona. Można w nich odczytać napięcie między rzeczywistym miastem a jego własnym, literackim światem. Tężniopolis było dla niego czymś więcej niż efektownym zamiennikiem nazwy Ciechocinka.
Ślad prowadzi do czerwca 1981 roku
Na stronie biblioteki można przeczytać wiersz Żernickiego „I mówię jeszcze”. Pod utworem widnieje zapis: „Tężniopolis, czerwiec 1981”. Poeta posłużył się więc swoją nazwą tak, jak zwykle zapisuje się miejsce powstania tekstu.
To ważny ślad, ale nie metryka narodzin słowa. Sam dopisek nie pozwala stwierdzić, że właśnie wtedy Żernicki wymyślił Tężniopolis. Pokazuje natomiast, że nazwa towarzyszy utworowi datowanemu na 1981 rok — długo przed wydaniem książki, która umieściła ją na okładce.
Książka miała nosić zupełnie inny tytuł
W 1998 roku Wojewódzka Biblioteka Publiczna we Włocławku wydała zbiór wierszy „Wędrowiec z Tężniopolis”. Za jego tytułem kryje się historia, którą po latach opisał Christian Medard Manteuffel na łamach miesięcznika „Twórczość”.
Przywołał wspomnienia Janiny Górniak, zaangażowanej w przygotowanie książki. Jak wynika z jej relacji, Żernicki zaproponował początkowo tytuł „Wędrowiec z jedną nogą”. Poeta był już wówczas po amputacji nogi i miał poważne trudności z poruszaniem się.
Ostateczny tytuł ustalono wspólnie. Górniak opowiadała, że opowiedziała się za Tężniopolis, ponieważ brzmiało pogodniej i lepiej oddawało związek autora z miejscem, w którym spędzał ostatnie lata życia. Literacka nazwa miasta stała się w ten sposób częścią tytułu zbioru obejmującego jego poetycki dorobek.
Z wierszy do życia miasta
Żernicki był związany z Ciechocinkiem nie tylko poprzez twórczość. Tutaj się urodził, uczył, a później sam pracował jako nauczyciel w Szkole Podstawowej nr 1. Prowadził Teatrzyk Miniatury Politycznej. Wspólnie z Markiem Badtke zainicjował również „Wiosnę pod Tężniami”, z której rozwinął się Festiwal Folkloru Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej.
Stworzona przez niego nazwa znalazła miejsce także w działalności kulturalnej miasta. W 2018 roku ciechocińska biblioteka realizowała projekt „Animacje czytelnicze w Tężniopolis”, obejmujący spotkania z pisarzami, ilustratorami i animatorami kultury. Słowo wyszło więc poza wiersze i tytuł książki.
Przed zbliżającą się rocznicą warto przypomnieć przede wszystkim ten związek: Tężniopolis ma swojego autora. Gdy nazywamy tak Ciechocinek, przywołujemy również Janusza Żernickiego — nawet jeśli nie przeczytaliśmy jeszcze żadnego z jego wierszy.