poniedziałek, 5 października Pogoda Ciechocinek Życie Ciechocinka — informacje z miasta i okolic

Płacisz za pobyt, a po przyjeździe dowiadujesz się, że korzystanie z telewizora albo czajnika kosztuje dodatkowo? Rezygnujesz z rezerwacji i nagle okazuje się, że wpłacona „zaliczka” była w rzeczywistości zadatkiem? Takie dwa sygnały dotyczące podmiotów działających w Ciechocinku trafiły do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK odpowiedział na pytania ŻycieCiechocinka.pl dotyczące ofert pobytowych w uzdrowisku. Z przekazanych nam informacji wynika, że w latach 2023–2026 Prezes UOKiK nie prowadził postępowań odnoszących się do sposobu reklamowania, sprzedawania, odwoływania albo rozliczania pobytów przez przedsiębiorców działających w Ciechocinku.

Urząd odnotował jednak dwa sygnały konsumenckie. Pierwszy dotyczył charakteru przedpłaty. Konsument twierdził, że kwota przedstawiona mu jako zaliczka okazała się zadatkiem. Drugi sygnał odnosił się do opłat pobieranych za korzystanie z telewizora i czajnika podczas pobytu w sanatorium. UOKiK nie podał nazw obiektów, których dotyczyły zgłoszenia.

Dwa sygnały nie oznaczają stwierdzenia naruszenia

To ważne zastrzeżenie. Zgłoszenie konsumenta nie jest jeszcze decyzją urzędu ani potwierdzeniem, że przedsiębiorca złamał prawo. W opisanych sprawach nie wszczęto postępowań dotyczących praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Nie ma więc podstaw, aby przesądzać, że wskazane opłaty albo sposób rozliczenia konkretnego pobytu były bezprawne. Sygnały pokazują jednak, na co osoby rezerwujące pobyt w Ciechocinku powinny zwrócić szczególną uwagę.

„Zaliczka” i zadatek to nie to samo

W codziennych rozmowach oba słowa bywają używane zamiennie. W praktyce prawnej różnica może zdecydować o tym, czy po rezygnacji odzyskamy pieniądze. Zaliczka jest częścią przyszłej ceny. Jej rozliczenie zależy od umowy i okoliczności, ale co do zasady nie pełni funkcji zabezpieczającej właściwej zadatkowi.

Zadatek ma znacznie mocniejsze konsekwencje. Jeżeli jedna ze stron nie wykona umowy, druga może — przy spełnieniu ustawowych warunków — zachować otrzymany zadatek albo żądać dwukrotności kwoty, którą sama wcześniej wpłaciła. W przypadku prawidłowego wykonania umowy zadatek zalicza się na poczet należności. Zasady te wynikają z art. 394 Kodeksu cywilnego.

Dlatego przed przelewem nie wystarczy przeczytać tytułu wiadomości albo ustnego zapewnienia pracownika. Trzeba sprawdzić, jak wpłata została nazwana w potwierdzeniu rezerwacji, regulaminie i warunkach anulowania pobytu. Jeżeli w jednym miejscu pojawia się „zaliczka”, a w innym „zadatek”, warto zażądać jednoznacznego wyjaśnienia na piśmie jeszcze przed zapłatą.

Telewizor i czajnik mogą być płatne. Klient musi jednak o tym wiedzieć

Sama dodatkowa opłata za udostępnienie sprzętu nie musi automatycznie oznaczać naruszenia prawa. Kluczowe jest to, czy konsument został o niej jasno poinformowany przed zawarciem umowy. Przedsiębiorca powinien przed rezerwacją przekazać klientowi zrozumiałą informację o łącznej cenie usługi oraz o wszystkich obowiązkowych i dodatkowych kosztach. Konsument nie powinien dopiero po przyjeździe odkrywać, że wyposażenie, które uważał za element pokoju, jest dostępne za dodatkową opłatą.

UOKiK podkreśla, że cena powinna być podana w sposób czytelny, jednoznaczny i niepozostawiający wątpliwości co do tego, ile klient ostatecznie zapłaci. W 2025 roku Inspekcja Handlowa sprawdzała również hotele w ramach szerokiej kontroli sposobu informowania o cenach; urząd wskazywał, że konsument powinien znać pełny koszt przed skorzystaniem z usługi. W praktyce przed rezerwacją warto sprawdzić, czy osobno płatne są m.in.: telewizor, czajnik, lodówka, ręczniki, szlafrok, parking, sprzątanie, wymiana pościeli, internet, korzystanie z basenu, dodatkowe zabiegi oraz opłata uzdrowiskowa. Nie każda z tych opłat jest zakazana. Problem zaczyna się wtedy, gdy klient dowiaduje się o niej dopiero na miejscu albo informacja została ukryta w mało czytelnym fragmencie regulaminu.

Pakiet z zabiegami? Trzeba policzyć je przed wpłatą

UOKiK zwraca również uwagę na oferty reklamowane jako pobyty lecznicze, rehabilitacyjne albo zawierające pakiet zabiegów. Przed wpłatą pieniędzy należy ustalić: jakie konkretnie zabiegi są objęte ceną, ile świadczeń przysługuje podczas pobytu, czy można wybierać ich rodzaj oraz czy wykonanie zabiegów wymaga wcześniejszej kwalifikacji lekarskiej. Hasło „pakiet zabiegów” może brzmieć atrakcyjnie, ale bez szczegółów nie wiadomo, czy chodzi o dwa zabiegi dziennie, kilka świadczeń podczas całego turnusu czy możliwość skorzystania z usług dopiero po dodatkowej konsultacji. Istotne warunki pobytu powinny zostać przedstawione jasno jeszcze przed zawarciem umowy.

Rezerwacja przez internet nie zawsze daje 14 dni na rezygnację

Wielu klientów zakłada, że skoro pobyt został zarezerwowany przez internet albo telefon, można z niego zrezygnować w ciągu 14 dni bez ponoszenia kosztów. W przypadku zakwaterowania świadczonego w konkretnie oznaczonym terminie co do zasady taki ustawowy mechanizm nie działa. Ustawa o prawach konsumenta przewiduje wyjątek dotyczący m.in. usług zakwaterowania, jeżeli w umowie wskazano dzień lub okres ich realizacji. Obowiązujący tekst jednolity ustawy został ogłoszony we wrześniu 2026 roku.

O możliwości bezpłatnej rezygnacji decydują więc przede wszystkim warunki konkretnej oferty. Jeden obiekt może pozwalać na anulowanie do siedmiu dni przed przyjazdem, inny pobierać część należności, a jeszcze inny zatrzymywać zadatek. Regulamin trzeba przeczytać przed dokonaniem wpłaty, a nie dopiero wtedy, gdy plany się zmienią.

Co zrobić, gdy pojawi się problem?

Pierwszym krokiem powinna być reklamacja skierowana do przedsiębiorcy, z którym zawarto umowę. W piśmie warto podać numer rezerwacji, opisać problem, wskazać żądanie i dołączyć potwierdzenia: ofertę, regulamin, wiadomości e-mail, potwierdzenie przelewu oraz rachunki. Jeżeli spór dotyczy indywidualnego pobytu, konsument może skorzystać z bezpłatnej pomocy miejskiego albo powiatowego rzecznika konsumentów. UOKiK zajmuje się przede wszystkim praktykami, które mogą dotyczyć większej liczby klientów. Jeżeli przedsiębiorca w taki sam sposób informuje o opłatach, przedpłatach lub rezygnacji wielu konsumentów, sygnał można przekazać Urzędowi.

Najważniejsze pytanie: ile zapłacę, jeśli coś pójdzie nie tak?

Cena pokoju lub całego turnusu to dopiero początek. Przed rezerwacją warto zapytać nie tylko o koszt pobytu, ale również o to, co dokładnie obejmuje podana kwota, jakie pojawią się dopłaty i co stanie się z pieniędzmi w przypadku rezygnacji.

Dwa sygnały odnotowane przez UOKiK nie świadczą o masowym problemie ani nie przesądzają o winie konkretnych przedsiębiorców. Pokazują jednak, że nawet pozornie drobne słowa — „zaliczka” i „zadatek” — albo opłata za zwykły czajnik mogą po przyjeździe stać się źródłem poważnego sporu.

Źródło: odpowiedź Biura Prasowego UOKiK na pytania redakcji ŻycieCiechocinka.pl.

Najnowsze artykuły

1,4 promila na elektrycznej hulajnodze. 50-latek musi zapłacić 2500 zł. Nowy blok CTBS na Słońsku Górnym. Budowa w planach, ale ceny, czynszu i terminu nadal nie ma. Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Jego spojrzenie przed telewizorami pamięta pół Polski.

Igor Trzaska

Miłośnik nowych technologii i specjalista zajmujący się analizą danych oraz wykorzystywaniem informacji do opisywania współczesnych zjawisk. W swojej pracy szczególnie interesuje się cyfryzacją, internetem, sztuczną inteligencją, mediami oraz zmianami, jakie nowe technologie wprowadzają w codziennym życiu. Łączy dziennikarską ciekawość z analitycznym podejściem do danych, statystyk i źródeł. W Życiu Ciechocinka zajmuje się tematami lokalnymi, społecznymi i technologicznymi, szukając w nich konkretów, liczb oraz informacji istotnych dla mieszkańców Ciechocinka i regionu.

https://zycieciechocinka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *