środa, 16 września Pogoda Ciechocinek Życie Ciechocinka — informacje z miasta i okolic

Jeszcze kilka lat temu większość turystów zwiedzała Ciechocinek wyłącznie pieszo. Dziś coraz większą popularnością cieszą się wycieczki meleksem z przewodnikiem. To wygodne rozwiązanie nie tylko dla seniorów, ale również rodzin z dziećmi czy osób odwiedzających uzdrowisko po raz pierwszy. O tym, dlaczego warto zobaczyć Ciechocinek z zupełnie innej perspektywy, rozmawiamy z Mateuszem Wójcikiem z Melex Ciechocinek. Szczegóły oferty można znaleźć na stronie melexciechocinek.pl

Życie Ciechocinka: Ciechocinek od lat kojarzy się ze spacerami. Skąd pomysł, aby pokazywać miasto właśnie z pokładu meleksa?

Mateusz Wójcik: Sam uwielbiam spacerować po Ciechocinku i uważam, że każdy powinien to robić. Problem polega na tym, że wielu turystów przyjeżdża tylko na jeden dzień albo weekend. Nie znają miasta, nie wiedzą, gdzie znajdują się najciekawsze miejsca i często ograniczają się wyłącznie do tężni. Melex pozwala w krótkim czasie zobaczyć znacznie więcej, a później wrócić pieszo tam, co najbardziej zainteresowało.

Czy taka forma zwiedzania jest przeznaczona głównie dla seniorów?

To jeden z największych mitów. Oczywiście seniorzy bardzo chętnie korzystają z naszych przejazdów, bo nie muszą pokonywać wielu kilometrów pieszo. Ale równie często jeżdżą z nami rodziny z dziećmi, grupy przyjaciół, osoby z niepełnosprawnościami czy turyści, którzy po prostu chcą w ciekawy sposób rozpocząć pobyt w Ciechocinku.

Coraz częściej obsługujemy również grupy zorganizowane, uczestników konferencji, wycieczki szkolne czy Koła Gospodyń Wiejskich.

Co najbardziej zaskakuje osoby odwiedzające Ciechocinek po raz pierwszy?

Przede wszystkim to, jak duże i różnorodne jest to miasto. Wielu gości myśli, że Ciechocinek to wyłącznie tężnie. Tymczasem podczas wycieczki pokazujemy zabytkowe wille, Park Zdrojowy, Muszlę Koncertową, pijalnię wód mineralnych, kwiatowe dywany, zegar kwiatowy i wiele mniej znanych miejsc. Opowiadamy również o historii uzdrowiska, warzelni soli i ludziach, którzy tworzyli to miasto przez blisko dwa stulecia.

To nie jest więc zwykły przejazd?

Absolutnie nie. Staramy się, aby każda wycieczka była opowieścią o Ciechocinku. Goście mogą zadawać pytania, zatrzymujemy się na zdjęcia, dostosowujemy tempo do uczestników. Nie działamy według sztywnego scenariusza. Każda grupa jest inna i każda ma inne oczekiwania.

Jak wygląda typowa wycieczka?

Zaczynamy od odbioru gości z hotelu, sanatorium lub innego wskazanego miejsca. To bardzo wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla osób starszych. Następnie ruszamy trasą obejmującą najważniejsze atrakcje miasta. Po drodze opowiadamy o historii, architekturze i ciekawostkach, których często nie znajdzie się w przewodnikach. Po zakończeniu wycieczki odwozimy uczestników tam, gdzie chcą zakończyć zwiedzanie. To usługa typu door-to-door, dzięki której nie trzeba martwić się logistyką.

Coraz więcej turystów przyjeżdża z zagranicy. Czy są przygotowane również takie wycieczki?

Tak. To kierunek, który bardzo dynamicznie się rozwija. Oferujemy zwiedzanie z przewodnikiem w kilku językach, dzięki czemu również zagraniczni goście mogą lepiej poznać historię Ciechocinka i zrozumieć, dlaczego nasze uzdrowisko jest tak wyjątkowe.

Jakie pytanie słyszy Pan najczęściej?

„Czy naprawdę warto zostać tu dłużej niż jeden dzień?”. I bardzo często pod koniec wycieczki słyszymy odpowiedź od samych turystów: „Zdecydowanie tak”. To chyba największa satysfakcja. Jeśli ktoś po przejeździe mówi, że odkrył miejsca, których wcześniej nie znał i chce wrócić do Ciechocinka, to znaczy, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę.

Czy są miejsca, które robią największe wrażenie?

Oczywiście tężnie niezmiennie zachwycają wszystkich. Ale wiele osób jest zaskoczonych pięknem Parku Zdrojowego, zabytkowymi willami czy historią warzelni soli. Spore emocje budzą także opowieści o początkach uzdrowiska. Ciechocinek ma znacznie bogatszą historię, niż większość turystów przypuszcza.

Jak zmieniają się oczekiwania odwiedzających?

Goście chcą poznawać miejsca świadomie. Nie wystarcza już samo obejrzenie zabytku. Interesują ich historie ludzi, ciekawostki i miejsca, których nie ma w typowych przewodnikach. Właśnie dlatego staramy się opowiadać o Ciechocinku w sposób żywy i angażujący.

Co powiedziałby Pan osobom, które jeszcze nigdy nie były w Ciechocinku?

Żeby nie przyjeżdżały z nastawieniem, że zobaczą tylko tężnie i pojadą dalej. To miasto ma niezwykłą historię, wyjątkowy klimat i mnóstwo miejsc, które warto odkryć. A najlepiej zacząć od przejazdu meleksem. Dzięki temu łatwiej zorientować się w układzie miasta i zaplanować dalsze zwiedzanie.

Na koniec – czym dla Pana jest Ciechocinek?

To miejsce, które ma swój własny rytm. Nie trzeba się tutaj spieszyć. Wystarczy usiąść na chwilę w parku, posłuchać szumu tężni i spojrzeć na miasto z trochę innej perspektywy. My staramy się właśnie tę perspektywę pokazywać naszym gościom każdego dnia.

Najnowsze artykuły

K-dron przy deptaku i zmiany przy zegarze. Komisja poparła trzy pomysły TPC. Leczenie uzdrowiskowe po zmianach. Co zapowiedział NFZ? Ciechocinek szykuje park kulturowy przy Zdrojowej.

Igor Trzaska

Miłośnik nowych technologii i specjalista zajmujący się analizą danych oraz wykorzystywaniem informacji do opisywania współczesnych zjawisk. W swojej pracy szczególnie interesuje się cyfryzacją, internetem, sztuczną inteligencją, mediami oraz zmianami, jakie nowe technologie wprowadzają w codziennym życiu. Łączy dziennikarską ciekawość z analitycznym podejściem do danych, statystyk i źródeł. W Życiu Ciechocinka zajmuje się tematami lokalnymi, społecznymi i technologicznymi, szukając w nich konkretów, liczb oraz informacji istotnych dla mieszkańców Ciechocinka i regionu.

https://zycieciechocinka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *