Przez dziesięciolecia był jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc Ciechocinka. Przyjmował kuracjuszy, miał salę balową, cukiernię i sklepy, później jego historia splotła się również z ciechocińską oświatą. Ogień po raz pierwszy zniszczył Hotel Müllera jeszcze w XIX wieku. Drugi wielki pożar przyszedł w 2008 roku, a kilka lat później pozostałości zabytku rozebrano. Teraz, po dziewięciu latach prac planistycznych, temat tego miejsca wraca. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej padły konkretne liczby, a burmistrz Jarosław Jucewicz mówił o możliwości odbudowania historycznego obiektu i powstaniu hotelu „spełniającego najwyższe standardy”.
Historia Hotelu Karola Müllera zaczęła się w połowie XIX wieku. Obiekt wzniesiono w latach 1848–1851 dla Karola Samuela Müllera według projektu Franciszka Tournelle’a. Hotel miał 19 pokoi, salę balową, cukiernię i sklepy galanteryjne. Był więc czymś znacznie więcej niż tylko miejscem noclegowym – w rozwijającym się uzdrowisku pełnił również funkcję ważnego miejsca spotkań i życia towarzyskiego. Charakterystycznym elementem budynku był duży balkon wsparty na kolumnach.
Pierwszy pożar nie zakończył jego historii
Pierwszy dramat przyszedł w 1878 roku, kiedy hotel spłonął. Obiekt jednak odbudowano, a kolejne wcielenie Müllera było większe i przez następne dziesięciolecia pozostawało ważną częścią uzdrowiska. Źródła opisujące historię obiektu wskazują, że po odbudowie hotel ponownie przyjmował gości od początku lat 80. XIX wieku. Z czasem szczególne miejsce w pamięci mieszkańców zajęła związana z kompleksem Sala Malinowa, wykorzystywana jako sala balowa, koncertowa i teatralna. Po II wojnie światowej funkcje części zabudowy zaczęły się zmieniać – obiekty były związane m.in. z ciechocińskim szkolnictwem, a dawne przestrzenie reprezentacyjne wykorzystywano już w zupełnie inny sposób. I wtedy historia po raz drugi zatoczyła tragiczne koło. W nocy 9 września 2008 roku zabytkowy kompleks ponownie stanął w ogniu. Pożar poważnie zniszczył obiekt, a ruiny przez kolejne lata pozostawały w centrum Ciechocinka. Ostatecznie pozostałości dawnego Hotelu Müllera zostały rozebrane w 2015 roku. Dla osób, które pamiętają dawny Ciechocinek, to nie jest więc anonimowa działka inwestycyjna. To miejsce związane z ponad półtorawieczną historią uzdrowiska.
Dziewięć lat nad jednym planem
I właśnie o tym terenie radni rozmawiali podczas XXXIII sesji Rady Miejskiej. Procedowany plan miejscowy dla podobszaru „Centralny” powstawał przez dziewięć lat. Jak wyjaśniała urbanistka Elżbieta Matusiak, przez ten czas trzeba było pogodzić ochronę zabytkowej tkanki miasta, oczekiwania inwestorów oraz stanowisko konserwatora zabytków. Ostatecznie plan uzyskał konserwatorskie uzgodnienie. Największe zainteresowanie wzbudziła wysokość możliwej zabudowy. Podczas sesji padła liczba 14,5 metra. Urbanistka wyjaśniła, że taki parametr był wnioskowany przez inwestora i został uzgodniony z konserwatorem zabytków. Kiedy przewodniczący rady zapytał wprost, czy chodzi o Hotel Müllera, odpowiedź była twierdząca. W dalszej dyskusji pojawiło się porównanie z dawnym obiektem. Według przedstawionych podczas sesji informacji dawny Hotel Müllera miał około 12 metrów, natomiast nowa zabudowa mogłaby być o jedną kondygnację wyższa. Tłumaczono to współczesnymi wymaganiami – m.in. koniecznością odpowiedniego doświetlenia pomieszczeń oraz możliwością wykonania windy.
Burmistrz mówi o hotelu „najwyższych standardów”
Jeszcze wyraźniej o przyszłości tego miejsca mówił burmistrz Jarosław Jucewicz. Przekonywał radnych, że uchwalenie planu daje możliwość odbudowania historycznego obiektu, ale już dostosowanego do dzisiejszych wymagań. Burmistrz powiedział, że ma to być obiekt hotelowy „spełniający najwyższe standardy”, a sam teren określił jako miejsce szczególne dla Ciechocinka, które dziś wymaga przywrócenia odpowiedniego wyglądu i jakości. To jednak ważne: uchwalenie miejscowego planu nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy. Sam burmistrz podczas sesji zwracał uwagę, że plan nie zastępuje pozwolenia na budowę. Określa natomiast możliwości wykorzystania terenu i otwiera drogę do kolejnych etapów procesu inwestycyjnego. Radni ostatecznie przyjęli plan jednogłośnie. Za głosowało wszystkich 13 obecnych radnych. Po głosowaniu przewodniczący Rady Miejskiej mówił o nadziei, że po dziewięciu latach prac teren w ścisłym centrum wreszcie zostanie uporządkowany.
Czy Hotel Müllera rzeczywiście wróci? Na odpowiedź jest jeszcze za wcześnie. Nie ma dziś podstaw, aby pisać o pewnej dacie rozpoczęcia budowy czy gotowym terminie otwarcia. Jest jednak coś, czego przez lata brakowało – plan określający, co w tym miejscu może powstać. A po ponad 170 latach od narodzin pierwszego Hotelu Müllera historia tej działki może właśnie wchodzić w kolejny rozdział.