środa, 16 września Pogoda Ciechocinek Życie Ciechocinka — informacje z miasta i okolic

Koncert był płatny, organizowała go prywatna firma, ale w wydarzenie zaangażował się także Ciechocinek. Miasto wydało 10 tys. zł na promocję i bezpłatnie udostępniło teren. Z dokumentów, które otrzymała redakcja Życia Ciechocinka, wynika dokładnie, za co zapłacił samorząd. Chodzi o koncert „Fajf-Oł – 50 urodziny TEDE”, który odbył się 1 sierpnia w Ciechocinku. Wydarzenie przyciągnęło fanów rapera także spoza miasta. Była to zupełnie inna publiczność niż ta, z którą Ciechocinek zwykle kojarzy się jako uzdrowisko. Miasto nie płaciło jednak za występ Tede ani za organizację całego koncertu. Z odpowiedzi Urzędu Miejskiego wynika, że 10 tys. zł brutto przeznaczono na zakup usługi promocyjnej. Umowę zawarto 14 maja z warszawską spółką POPROSTU AGENCY. Pieniądze pochodziły z budżetu przeznaczonego na promocję miasta.

Za co dokładnie zapłaciło miasto?

W zamian za 10 tys. zł organizator miał promować Ciechocinek przy okazji wydarzenia. Na materiałach związanych z koncertem miało pojawiać się logo miasta oraz informacja, że wydarzenie jest współfinansowane ze środków Gminy Miejskiej Ciechocinek. Taki komunikat miał być obecny również w mediach społecznościowych, materiałach dla mediów i innych publikacjach dotyczących imprezy. Informacja o udziale miasta miała także paść ze sceny podczas koncertu. W praktyce Ciechocinek kupił więc reklamę miasta podczas dużej, biletowanej imprezy.

Fani Tede przyjechali do Ciechocinka

I tutaj pojawia się druga strona tej historii. Koncert ściągnął do miasta osoby, które prawdopodobnie nie przyjechałyby tego dnia do Ciechocinka na tężnie czy spacer po Parku Zdrojowym. Powodem ich wizyty był Tede i pozostali artyści. Taki gość nie zostawia jednak pieniędzy wyłącznie u organizatora koncertu. Część osób przed wydarzeniem idzie do restauracji, robi zakupy, korzysta z parkingu. Przyjeżdżający z dalszych części Polski potrzebują również noclegu. Dlatego duże wydarzenie może oznaczać dodatkowy ruch dla hoteli, apartamentów, restauracji i innych lokalnych firm. Nie mamy jednak danych, które pozwoliłyby dokładnie policzyć, ile dodatkowych noclegów sprzedano dzięki koncertowi albo o ile wzrosły tego dnia obroty gastronomii. Nie można więc uczciwie napisać, że 10 tys. zł wydane przez miasto „zwróciło się” w konkretnej kwocie. Można natomiast powiedzieć, że koncert przyciągnął do Ciechocinka ludzi, którzy przyjechali tutaj właśnie na wydarzenie.

Miasto dało także teren

Na 10 tys. zł za promocję udział samorządu się nie skończył. Urząd potwierdził, że teren, na którym zorganizowano imprezę, został przekazany organizatorowi nieodpłatnie. Jednocześnie miasto zapewnia, że nie ponosiło żadnych innych kosztów związanych z organizacją wydarzenia. Nie wiemy jednak, ile kosztowałoby wynajęcie tego miejsca na zasadach komercyjnych. Dlatego całego wsparcia ze strony miasta nie można sprowadzić wyłącznie do 10 tys. zł.

Koncert pod dużą ochroną policji

Jak informowaliśmy już w Życiu Ciechocinka po wydarzeniu, koncert był również dużym przedsięwzięciem pod względem bezpieczeństwa. W zabezpieczenie zaangażowano około 50 policjantów. Odnotowano cztery zgłoszenia. Ostatecznie impreza przebiegła spokojniej, niż mogła sugerować skala policyjnych przygotowań. To także ważne przy ocenie wydarzenia. Do niewielkiego uzdrowiska przyjechała duża grupa fanów hip-hopu, ale noc nie zakończyła się serią poważnych incydentów.

Jest jednak ciekawy zapis w odpowiedzi urzędu

Urząd napisał, że pieniądze dla organizatora zostały przekazane jako zakup usługi promocyjnej. Jednocześnie w tym samym dokumencie pojawia się określenie „dofinansowanie”. Na końcu odpowiedzi ratusz stwierdza natomiast, że w latach 2025–2026 Ciechocinek nie dofinansował żadnego wydarzenia biletowanego. Najprościej można to wyjaśnić tak: miasto nie przekazało organizatorowi dotacji na zrobienie koncertu. Kupiło od niego usługę reklamową. Dla urzędu to istotna różnica. Dla mieszkańca sytuacja wygląda prościej: z budżetu miasta wydano 10 tys. zł przy okazji płatnej, prywatnie organizowanej imprezy, ale pieniądze miały być zapłatą za promocję Ciechocinka.

Czy było warto?

Tego na podstawie samej odpowiedzi urzędu nie da się rozstrzygnąć. Z jednej strony koncert był płatnym wydarzeniem prywatnego organizatora. Miasto wydało 10 tys. zł i udostępniło teren za darmo. Z drugiej – do Ciechocinka przyjechała publiczność, której uzdrowisko zwykle nie przyciąga swoją tradycyjną ofertą. Goście korzystali z miasta, gastronomii i noclegów, a sama nazwa Ciechocinka pojawiała się przy promocji koncertu.

Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: ile miasto zapłaciło? Równie ważne jest: ile Ciechocinek na takim wydarzeniu zyskał? Na razie znamy pierwszą z tych liczb. To 10 tys. zł brutto plus bezpłatne udostępnienie terenu.

Najnowsze artykuły

K-dron przy deptaku i zmiany przy zegarze. Komisja poparła trzy pomysły TPC. Leczenie uzdrowiskowe po zmianach. Co zapowiedział NFZ? Ciechocinek szykuje park kulturowy przy Zdrojowej.

Igor Trzaska

Miłośnik nowych technologii i specjalista zajmujący się analizą danych oraz wykorzystywaniem informacji do opisywania współczesnych zjawisk. W swojej pracy szczególnie interesuje się cyfryzacją, internetem, sztuczną inteligencją, mediami oraz zmianami, jakie nowe technologie wprowadzają w codziennym życiu. Łączy dziennikarską ciekawość z analitycznym podejściem do danych, statystyk i źródeł. W Życiu Ciechocinka zajmuje się tematami lokalnymi, społecznymi i technologicznymi, szukając w nich konkretów, liczb oraz informacji istotnych dla mieszkańców Ciechocinka i regionu.

https://zycieciechocinka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *