Jeszcze wczoraj pisano o rekordowych 79 centymetrach. Dziś ten wynik jest już nieaktualny. We wtorek, 11 sierpnia, poziom Wisły na wodowskazie w Toruniu spadł do zaledwie 76 centymetrów. Tak niskiego stanu rzeki nie notowano tam wcześniej, a prognozy wskazują, że to może jeszcze nie być koniec spadków. Wisła ustanawia w Toruniu kolejne rekordy niemal z dnia na dzień. W weekend wodowskaz wskazywał 84 cm. W poniedziałek było już 79 cm, a we wtorek poziom obniżył się do 76 cm. Dla porównania poprzedni rekord, ustanowiony we wrześniu 2025 roku, wynosił 85 cm. W ciągu zaledwie kilku dni został więc pobity, a następnie poprawiony o kolejne centymetry. Co więcej, według aktualnych prognoz Wisła może opaść jeszcze niżej – nawet w okolice 73 cm.
Rekord za rekordem na Wiśle
Skala zmian jest wyjątkowa. Jeszcze kilka dni temu informacją dnia był pierwszy spadek poniżej historycznego minimum. Teraz rzeka znajduje się już niemal 10 centymetrów poniżej poprzedniego rekordu. Niski poziom Wisły widać również na odcinku pomiędzy Włocławkiem, Ciechocinkiem i Toruniem. Coraz wyraźniejsze są piaszczyste łachy, płycizny i fragmenty dna, które przy wyższych stanach pozostają pod wodą. Sytuacja ma znaczenie nie tylko dla wyglądu rzeki. Tak niski stan Wisły komplikuje również żeglugę i wymaga szczególnej ostrożności od osób korzystających z rzeki.
Co dzieje się pod Ciechocinkiem?
Choć najczęściej przywoływany jest wodowskaz w Toruniu, problem dotyczy całego tego odcinka Wisły. Z Ciechocinka łatwo dziś dostrzec, jak mocno zmienił się krajobraz rzeki. Przy niskim stanie wody odsłaniają się kolejne piaszczyste fragmenty koryta. Wisła miejscami wygląda znacznie spokojniej i płycej niż zwykle, ale może to być mylące. Silny nurt, nagłe uskoki dna czy głębsze rynny pozostają niebezpieczne również wtedy, gdy ogólny poziom rzeki jest rekordowo niski.
A może być jeszcze niżej
Najważniejsza informacja jest taka, że 76 cm nie musi być końcem obecnej serii rekordów. Prognozy wskazują możliwość dalszego obniżania poziomu Wisły w Toruniu – nawet do około 73 cm. Jeśli przewidywania się sprawdzą, rekord ustanowiony dziś przetrwa zaledwie kilkadziesiąt godzin. Wisła pod Ciechocinkiem również może więc w najbliższych dniach odsłonić kolejne łachy i płycizny. Warto obserwować rzekę – ale z zachowaniem ostrożności.