poniedziałek, 14 września Pogoda Ciechocinek Życie Ciechocinka — informacje z miasta i okolic

Ciechocinek, 10 lipca 1938 roku. Około godziny 16 przed kawiarnią „Europa” zaparkował swój samochód major pilot Wiktor Ryl. Samochód miał stać nieprzepisowo. Kiedy policjant próbował interweniować, zrobiło się naprawdę gorąco.

Posterunkowy Kazimierczak zwrócił majorowi uwagę na niewłaściwe ustawienie auta. Z zachowanego raportu Policji Państwowej wynika, że oficer nie zamierzał potulnie przyjąć pouczenia. Według policyjnej relacji major Ryl miał obrzucić funkcjonariusza obraźliwymi słowami. Na tym jednak awantura się nie skończyła.

Jeden z przypadkowych przechodniów sam zaproponował, że będzie świadkiem zajścia. Wtedy major miał zwrócić się również do niego: „Czego się pan wtrącasz do nieswoich rzeczy, won! Bo mordę zbiję!”

Takie słowa znalazły się w oficjalnym dokumencie, który trafił do wojskowych przełożonych. Policja przeprowadziła dochodzenie, przesłuchała świadków i sporządziła raport. Sprawa została potraktowana poważnie, ponieważ dotyczyła nie tylko źle zaparkowanego samochodu, lecz także pytania, czy oficer Wojska Polskiego może obrażać funkcjonariusza wykonującego obowiązki.

Zwykłe parkowanie czy wojskowa nietykalność?

Major Wiktor Ryl nie był szeregowym żołnierzem. Był doświadczonym pilotem, uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej i oficerem związanym z dowództwem polskiego lotnictwa. Policjant musiał więc interweniować wobec osoby o wysokiej pozycji. Jednocześnie każdy jego krok mógł zostać zakwestionowany przez wojskowych przełożonych oficera. Dokument pokazuje napięcie między przedwojenną policją a elitą armii. Funkcjonariusze mieli pilnować porządku, ale w praktyce musieli zachowywać ostrożność wobec oficerów. Mundur wojskowy dawał prestiż, wpływy i — jak sugeruje ta historia — poczucie, że niektóre przepisy dotyczą innych.

Awantura z konsekwencjami

Sprawa z Ciechocinka została włączona do akt dotyczących konfliktów oficerów Wojska Polskiego z funkcjonariuszami Policji Państwowej. W dokumentacji znalazły się protokoły, raporty i korespondencja między policją a Ministerstwem Spraw Wojskowych. Nie był to więc tylko lokalny incydent przed kawiarnią. Zwykła interwencja drogowa stała się sprawą urzędową, analizowaną na wysokim szczeblu. Nie wiemy, czy major został ukarany. Zachowany materiał przedstawia przede wszystkim policyjną wersję wydarzeń.

Jedno nie ulega wątpliwości: latem 1938 roku w Ciechocinku źle zaparkowany samochód doprowadził do awantury, w której padły groźby, a sprawa trafiła aż do wojskowych władz II Rzeczypospolitej.

Źródło: Archiwum Akt Nowych, Komenda Główna Policji Państwowej, seria 2.4, sygn. 635, „Konflikt oficerów WP z funkcjonariuszami Policji Państwowej. Protokoły, raporty, korespondencja”, 1938–1939.

Najnowsze artykuły

Lubisz robić zdjęcia? W Ciechocinku rusza bezpłatny klub fotograficzny. Cieknący kran, urwana klamka? W Ciechocinku seniorzy mogą dostać pomoc. Zdrój Ciechocinek przegrał ze Startem Radziejów. Pierwsza ligowa porażka w sezonie.

Igor Trzaska

Miłośnik nowych technologii i specjalista zajmujący się analizą danych oraz wykorzystywaniem informacji do opisywania współczesnych zjawisk. W swojej pracy szczególnie interesuje się cyfryzacją, internetem, sztuczną inteligencją, mediami oraz zmianami, jakie nowe technologie wprowadzają w codziennym życiu. Łączy dziennikarską ciekawość z analitycznym podejściem do danych, statystyk i źródeł. W Życiu Ciechocinka zajmuje się tematami lokalnymi, społecznymi i technologicznymi, szukając w nich konkretów, liczb oraz informacji istotnych dla mieszkańców Ciechocinka i regionu.

https://zycieciechocinka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *