Miały być atrakcją, dziś są raczej symbolem problemu, którego od dawna nikt nie rozwiązał. Ścianki wspinaczkowe znajdujące się w parku niedaleko tężni solankowych w Ciechocinku nadal stoją, ale korzystać z nich nie można. Przy konstrukcjach znajdują się informacje o zakazie wchodzenia, a podczas spotkania mieszkańców z burmistrzem padło w końcu konkretne pytanie: skoro obiekt nie działa, to kiedy zostanie naprawiony albo po prostu zniknie?
Temat poruszył ciechociński przewodnik, który zwrócił uwagę, że ścianki znajdują się w miejscu szczególnie często odwiedzanym przez kuracjuszy i turystów. To rejon jednej z najważniejszych atrakcji Ciechocinka, dlatego niesprawne i wyłączone z użytkowania konstrukcje są szczególnie widoczne. Jak mówił podczas spotkania, obiekty po prostu stoją, a jednocześnie przy nich widnieją kartki informujące, że nie wolno z nich korzystać.
Naprawa? Z wypowiedzi burmistrza wynika coś innego.
Odpowiedź burmistrza wskazuje, że miasto nie planuje już przywracania ścianek do użytkowania. Kierunek jest znacznie bardziej zdecydowany — konstrukcje mają zostać usunięte. Burmistrz powiedział, że według jego wiedzy dokumentacja dotycząca rozbiórki jest już przygotowana, wspominając również o formalnościach związanych z pozwoleniem na rozbiórkę. Co najważniejsze, zasugerował, że demontaż może nastąpić jeszcze przed końcem 2026 roku.
Padły słowa: „Co do ścianek, chyba już mamy gotową dokumentację na ich usunięcie”, a następnie: „Myślę, że jeszcze w tym roku powinno być rozebrane”. Nie jest to więc jeszcze twardo wyznaczony termin wykonania prac, ale po raz pierwszy z wypowiedzi władz miasta jasno wynika, jaki ma być dalszy los nieczynnej infrastruktury.
Zamiast atrakcji – zakaz wstępu.
Sytuacja może dziwić tym bardziej, że mówimy o terenie sąsiadującym z miejscem, które jest wizytówką uzdrowiska. Każdego dnia w rejon tężni przychodzą kuracjusze, mieszkańcy i turyści, a sama okolica należy do najbardziej rozpoznawalnych części miasta. Tymczasem obiekt, który teoretycznie powinien służyć rekreacji, od dłuższego czasu istnieje tylko fizycznie — korzystanie z niego jest wyłączone.
I właśnie to było sednem pytania mieszkańca. Jeżeli ścianki nie nadają się do użytkowania i nie ma planu ich ponownego uruchomienia, dalsze pozostawianie ich w tym miejscu trudno uznać za rozwiązanie docelowe. Teraz przynajmniej wiadomo, że miasto zamierza zamknąć ten temat poprzez rozbiórkę, a nie kolejne miesiące czy lata funkcjonowania konstrukcji z zakazem wejścia.
Czy naprawdę znikną jeszcze w tym roku?
Tu trzeba jednak zachować ostrożność. Burmistrz nie podał konkretnej daty rozpoczęcia prac, nie wskazał wykonawcy i nie powiedział, że rozbiórka na pewno zakończy się do 31 grudnia. Użył sformułowania, że ścianki „powinny” zostać rozebrane jeszcze w tym roku, dlatego na dziś mamy do czynienia z zapowiedzią i informacją o przygotowanej dokumentacji, a nie z ogłoszonym harmonogramem prac.
Jeżeli jednak deklaracja zostanie zrealizowana, jedna z nieczynnych konstrukcji w ważnej turystycznie części miasta zniknie jeszcze w 2026 roku. Dla odwiedzających może to być niewielka zmiana, ale dla mieszkańców jest to kolejny przykład obiektu, którego stan od dawna budził pytania.
ŻycieCiechocinka.pl będzie sprawdzać, kiedy pojawi się wykonawca i kiedy faktycznie ruszy rozbiórka. Jeżeli widzicie w mieście podobne miejsca, które od dawna są zamknięte, zaniedbane albo czekają na decyzję, możecie skorzystać z naszej strony Zgłoś temat.

A jakiś twórca nie mógłby zrobić z nich pożytku,tzw instalacji artystycznych, wszystko tylko budować,a potem niszczyć i rozbierać.