Czy Ciechocinek powinien mieć własny hymn? To pytanie wywołało na posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Miasta znacznie więcej emocji, niż można było się spodziewać. Była muzyka, były słowa o lokalnym patriotyzmie, były głosy poparcia, ale była też bardzo konkretna krytyka. Poszło między innymi o określenie Ciechocinka mianem „prastarego miasta”, o wers „tutaj młodość swą spędziłem” i o to, czy proponowany utwór rzeczywiście brzmi jak hymn całej lokalnej wspólnoty. Na końcu odbyło się głosowanie.
Dwie osoby były za, jedna przeciw, jedna się wstrzymała. Propozycja hymnu otrzymała pozytywną opinię komisji. To jednak jeszcze nie oznacza, że Ciechocinek oficjalnie ma nowy hymn.
Autor przyszedł z gotowym utworem
Propozycję przedstawił Jacek Szyłkowski, autor słów i muzyki. W piśmie skierowanym do Rady Miejskiej przekonywał, że hymn mógłby stać się elementem tożsamości Ciechocinka, podkreślać historię, tradycję i wartości miasta oraz towarzyszyć ważnym uroczystościom. Zadeklarował również, że miasto nie miałoby ponosić kosztów związanych z utworem. Komisja nie dyskutowała jednak wyłącznie na podstawie papierów. Hymn został podczas posiedzenia odtworzony. I wtedy zaczęła się właściwa dyskusja.
„Hymn może być tylko jeden”
Pierwszy mocny sprzeciw zgłosił radny Krzysztof Zakrzewski. Jego stanowisko było jednoznaczne: nie chodziło nawet o ocenę konkretnej melodii czy słów. Radny zakwestionował sam pomysł ustanawiania hymnów miejskich. Argumentował, że hymnem, który powinien towarzyszyć oficjalnym uroczystościom, jest hymn Rzeczypospolitej Polskiej.
– Ja będę niestety przeciwny temu hymnowi. Ogólnie jakikolwiek hymn by nie był, będę przeciwny – mówił podczas komisji.
Jednocześnie zaznaczał, że rozumie intencje autora.
Inni radni: dlaczego Ciechocinek nie miałby mieć hymnu?
Zupełnie inaczej propozycję ocenili inni członkowie komisji. Marcin Majchrzak stwierdził wprost, że hymn mu się podoba i będzie głosował za. Pozytywnie wypowiedziała się również Karolina Rytter. Wskazywała, że skoro lokalny artysta stworzył utwór dla miasta i chce go Ciechocinkowi przekazać, to warto tę propozycję przyjąć. W dyskusję włączyły się także mieszkanki obecne na sali. Broniły utworu jako wyrazu lokalnego patriotyzmu i przekonywały, że taki hymn mógłby jednoczyć mieszkańców oraz towarzyszyć ważnym wydarzeniom miejskim. Wtedy jednak pojawił się drugi, znacznie bardziej szczegółowy problem.
„Ciechocinek nie jest prastarym miastem”
Radna Aldona Nocna skupiła się nie na samym pomyśle hymnu, ale na jego tekście. Jej zdaniem utwór nie spełnia w obecnej formie wszystkich cech, jakie powinien mieć hymn miasta. Największe zastrzeżenie wywołały już pierwsze słowa: „Przez wieki prastare miasto…” Radna zwróciła uwagę, że Ciechocinek nie jest „prastarym miastem”.
Krytykowała także wers „tutaj młodość swą spędziłem”. Jej zdaniem hymn powinien przemawiać głosem całej wspólnoty, a nie konkretnej osoby. Padł również argument, że w tekście jest za mało charakterystycznych odniesień do samego Ciechocinka.
– To może być każda miejscowość, to może być Nieszawa, to może być Włocławek, to może być jakiekolwiek miasto w Polsce – argumentowała radna Aldona Nocna, odnosząc się do fragmentu o „zielonych, żyznych łąkach”.
Według radnej w hymnie miasta powinno być więcej elementów związanych z jego historią, zabytkami, uzdrowiskowym charakterem i tym, co rzeczywiście odróżnia Ciechocinek od innych miejscowości. Melodię oceniła natomiast pozytywnie jako podniosłą i odpowiednią dla hymnu.
Autor nie zgodził się z krytyką
Jacek Szyłkowski bronił swojej koncepcji. Tłumaczył, że wers o powrocie do Ciechocinka odnosi się między innymi do młodych mieszkańców, którzy wyjeżdżają z miasta, ale mogą kiedyś do niego wrócić. W jego zamyśle utwór ma budować pamięć o korzeniach i przywiązanie do rodzinnego miejsca. Nie zgodził się również z zarzutem dotyczącym określenia „prastare miasto”. Wskazywał, że w 2026 roku Ciechocinek obchodzi 110. rocznicę uzyskania praw miejskich i uważa takie określenie za uzasadnione. I właśnie ten fragment dyskusji może wywołać najwięcej komentarzy także poza salą komisji.
Czy miasto mające 110 lat praw miejskich można nazywać „prastarym”?
Był już utwór o Ciechocinku. Ale nie hymn
Podczas komisji pojawił się także ciekawy wątek historyczny.
Janusz Hawik przypomniał, że w 2016 roku powstała już oficjalnie przygotowywana piosenka o Ciechocinku. Słowa napisał Marek Gaszyński, a muzykę Katarzyna Gärtner. Podczas posiedzenia wyraźnie zaznaczono jednak, że tamten utwór nie był hymnem Ciechocinka, lecz piosenką o mieście. W efekcie ustalono, że Ciechocinek nie ma obecnie oficjalnego hymnu, który blokowałby rozpatrywanie nowej propozycji.
Tak brzmi propozycja hymnu Ciechocinka
Podczas posiedzenia zaprezentowano utwór autorstwa Jacka Szyłkowskiego. W nagraniu wybrzmiała następująca treść:
Przez wieki prastare miasto,
historię znaczyło przez dni, piękne dni.
Tak dumnie kroczyło przez życie,
choć nieraz zdarzały się łzy.Moje miasto Ciechocinek,
wśród zielonych, żyznych łąk.
Tutaj młodość swą spędziłem,
Ciechocinek to mój dom.
Ciechocinek to nasz dom.Po latach nad brzegiem Wisły,
wśród ludzi szlachetnych i mocnych jak stal,
usłyszysz opowieść o mieście,
a wiatr ją poniesie gdzieś w dal.Jeśli wrócisz tutaj kiedyś
do kujawskich pięknych stron,
Ciechocinek cię utuli
w swoim sercu, gdzie twój dom.
Ciechocinek to nasz dom.
To właśnie te słowa radni i mieszkańcy oceniali podczas komisji.
Dwie osoby za. Jedna przeciw. Jedna się wstrzymała
Po około półgodzinnej dyskusji przyszedł czas na głosowanie.
Czterech obecnych członków komisji zagłosowało następująco:
2 – za,
1 – przeciw,
1 – wstrzymał się.
Propozycja otrzymała więc pozytywną opinię Komisji Oświaty, Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Miasta. Ale sprawa nie jest jeszcze zakończona. Podczas posiedzenia podkreślono, że komisja wydaje jedynie opinię. Dalsze działania należą do władz miasta, a ewentualne ustanowienie hymnu będzie wymagało odpowiedniej procedury.
Hymn czy po prostu piosenka o mieście?
I właśnie tu zaczyna się najciekawsza część całej historii. Bo spór nie dotyczy już tylko tego, czy melodia jest ładna. Pytanie brzmi: czy te słowa rzeczywiście mogą stać się hymnem Ciechocinka? Jedni słyszą w nich lokalny patriotyzm, przywiązanie do miasta i utwór, który może być śpiewany podczas najważniejszych uroczystości. Inni pytają, gdzie w tekście są tężnie, solanki, uzdrowisko i historia, która sprawia, że Ciechocinek jest Ciechocinkiem. Komisja dała propozycji zielone światło. Teraz dyskusja może przenieść się z sali obrad na ulice miasta.
A Państwa zdaniem – Ciechocinek powinien mieć własny hymn? I czy właśnie ten utwór powinien nim zostać?
Źródło: posiedzenie Komisji Oświaty, Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Miasta Rady Miejskiej Ciechocinka z 8 września 2026 r.

Kicz i tandeta,tyle.