K-dron przy deptaku, upamiętnienie małżeństwa Hibnerów przy zegarze kwiatowym i przeniesienie kalendarza kwiatowego — trzy propozycje Towarzystwa Przyjaciół Ciechocinka uzyskały poparcie komisji. Na posiedzeniu 14 września 2026 roku cztery osoby jednogłośnie uznały wnioski za zasadne. To pozytywna ocena pomysłów, a nie decyzja o rozpoczęciu prac czy przyznaniu pieniędzy.
Janusz Kapusta zaprezentował koncepcję instalacji zbudowanej z ośmiu K-dronów — jedenastościennych brył geometrycznych, które odkrył. Według jego prezentacji konstrukcja miałaby około trzech metrów szerokości, długości i wysokości, a pomiędzy jej częściami można byłoby przechodzić. Umieszczone wewnątrz lustra tworzyłyby wielokrotne odbicia spacerowiczów. Artysta wskazał jako proponowaną lokalizację deptak przy ul. Zdrojowej, przy wejściu w aleję gwiazd. Podkreślił też, że inicjatywa ustawienia instalacji wyszła od Towarzystwa, a nie od niego.
O koszt zapytała radna Agnieszka Rybczyńska. Kapusta przywołał wcześniejsze rozeznanie u wykonawcy, mówiąc o około 90–95 tys. zł; w dalszej rozmowie pojawiła się robocza kwota około 100 tys. zł. Nie była to zatwierdzona wycena miejskiego zadania ani przyznany budżet. Artysta relacjonował również wcześniejszą rozmowę z burmistrzem, podczas której pojawiło się pytanie o możliwość uzyskania zgody konserwatora. Ta wypowiedź nie oznacza ani zgody, ani odmowy ze strony służb konserwatorskich.
Drugi postulat dotyczy nazwania terenu wokół zegara kwiatowego, wyznaczonego granitowymi kulami, imieniem Marii i Jana Hibnerów. W odczytanym uzasadnieniu Towarzystwo wskazało Jana Hibnera jako autora mechanizmu zegara, a Marię Hibner jako zasłużoną lekarkę uzdrowiska. Przypomniano także wcześniejszą propozycję upamiętnienia małżeństwa nazwą alejki wzdłuż Łazienek nr 4. Według przedstawionego wniosku tamten pomysł nie uzyskał akceptacji radnych; obecna propozycja dotyczy innego miejsca.
Trzecia propozycja to powrót kalendarza kwiatowego na dawne miejsce przy ul. 3 Maja. Towarzystwo argumentuje, że był tam lepiej widoczny i bardziej czytelny. W obecnej lokalizacji kalendarza miałby powstać herb Ciechocinka z białych kwiatów na niebieskim, również kwiatowym tle. Chodzi zatem o przeniesienie jednej kompozycji i zastąpienie jej inną, nie o przenoszenie zegara kwiatowego.
Poparcie komisji to dopiero pierwszy krok
Przed głosowaniem prowadząca obrady rozdzieliła dalszą drogę tych spraw: instalację wskazała jako możliwy wniosek do budżetu, nazwę placyku jako temat dla komisji komunalnej, a rozmieszczenie nasadzeń jako kwestię decyzji burmistrza. Komisja głosowała nad wszystkimi trzema postulatami łącznie. W omawianym punkcie posiedzenia nie ustalono terminu realizacji ani finansowania. Dla mieszkańców i spacerujących po centrum kuracjuszy są to więc nadal propozycje zmian, a nie zapowiedź prac z ustaloną datą.
Źródło: Komisja Skarg, Wniosków i Petycji — posiedzenie 14 września 2026 r.; transkrypcja dostarczona redakcji; K-dron. Janusz Kapusta — Muzeum Sztuki w Łodzi.


