Tym razem nie było kolejnego efektownego zwycięstwa. CKS Zdrój Ciechocinek przegrał na własnym boisku ze Zjednoczonymi Piotrków Kujawski 1:3. Gospodarze już po pół godzinie przegrywali dwiema bramkami, a tuż po przerwie stracili trzecią. Były jednak dwa jasne punkty: debiutancki gol Mateusza Mordzińskiego i obroniony rzut karny Patryka Puzio.
Mecz zaczął się dla Zdroju najgorzej, jak mógł. Już w 2. minucie seria błędów gospodarzy zakończyła się pierwszym trafieniem dla zespołu z Piotrkowa Kujawskiego. Ciechocinianie próbowali odpowiedzieć i mieli swoje sytuacje, ale zamiast gola kontaktowego przyszło kolejne uderzenie rywali. W 31. minucie Zjednoczeni ponownie wykorzystali błędy w defensywie Zdroju i podwyższyli prowadzenie na 2:0. Z takim wynikiem obie drużyny zeszły do szatni.
Po przerwie zrobiło się 0:3
Nadzieje na szybki powrót do meczu zostały mocno ograniczone już w 48. minucie. Po bramce samobójczej jednego z obrońców Zdroju goście prowadzili 3:0. Ciechocinianie jednak nie odpuścili. W 54. minucie Marcin Majchrzak dobrze dośrodkował z rzutu wolnego, a Mateusz Mordziński skierował piłkę do siatki. Była to jego pierwsza bramka w seniorskiej drużynie CKS Zdrój Ciechocinek. Na tablicy zrobiło się 1:3 i przez chwilę można było jeszcze liczyć na nerwową końcówkę.
Karny dla gości. Puzio powiedział „nie”
Dwie minuty po bramce Zdroju sędzia podyktował rzut karny dla Zjednoczonych. Do piłki podszedł zawodnik gości, ale Patryk Puzio wyczuł jego intencje i obronił jedenastkę. To zatrzymało rywali przed zdobyciem czwartej bramki i dało gospodarzom jeszcze trochę nadziei. Zdrój stworzył później kolejne sytuacje, ale tego dnia skuteczność nie była po jego stronie. Wynik nie uległ już zmianie.
CKS Zdrój Ciechocinek 1:3 MLKS Zjednoczeni Piotrków Kujawski.
Zamiast punktów – lekcja
Po meczu klub nie szukał wymówek. W swojej relacji przyznał, że błędy w defensywie i brak skuteczności zdecydowały o porażce. To zupełnie inny wieczór niż wcześniejsze wysokie zwycięstwo 5:1 nad Wiślaninem Bobrowniki. Tym razem Zdrój musiał przełknąć gorycz porażki przed własną publicznością. Ciechocinianie nie będą jednak długo czekać na okazję do rehabilitacji. W przyszłą niedzielę ponownie zagrają przed własnymi kibicami.
CKS Zdrój Ciechocinek
Puzio – Przybysz (46’ Ł. Podlasiewski), Jankowicz (k), P. Podlasiewski, Lisiński (67’ Urbański), Piernikowski (77’ Sobieszczyk), C. Smykowski, Majchrzak, M. Mordziński (67’ Wicher), Ciemiecki (56’ Czerwiński), Magdziński.
Bramka dla Zdroju:
54’ Mateusz Mordziński, asysta Marcin Majchrzak.
Źródło: oficjalna relacja CKS Zdrój Ciechocinek.