Jeszcze kilka lat temu Koła Gospodyń Wiejskich kojarzyły się głównie z domowymi ciastami, pierogami i regionalnymi potrawami przygotowywanymi na dożynki czy festyny. Dziś wiele KGW działa niemal jak małe lokale gastronomiczne. W menu pojawiają się burgery, hot dogi, szaszłyki, frytki, zupy, a nawet catering na zamówienie. Wraz z rozwojem działalności rośnie jednak również odpowiedzialność. Coraz częściej pojawiają się kontrole Sanepidu, Inspekcji Handlowej czy Państwowej Inspekcji Pracy. Eksperci nie mają wątpliwości – warto wcześniej zdobyć wiedzę, która pozwoli uniknąć kosztownych błędów.
Przeglądając największe grupy internetowe zrzeszające członków Kół Gospodyń Wiejskich można odnieść wrażenie, że dziś znaczna część dyskusji nie dotyczy już wyłącznie przepisów kulinarnych. Znacznie częściej pojawiają się pytania o przepisy prawa.
Czy osoby przygotowujące żywność muszą posiadać aktualne badania do celów sanitarno-epidemiologicznych? Jak wygląda okazjonalna sprzedaż podczas festynów? Czy potrzebna jest kasa fiskalna? Jak oznaczać alergeny? Czy można sprzedawać własne przetwory? A może największe emocje budzi pytanie, które regularnie wraca na forach internetowych: czy Koło Gospodyń Wiejskich może sprzedawać piwo lub nalewki podczas festynu?
Facebook pokazuje jedno – przepisy drugie
Wystarczy przejrzeć kilka dyskusji prowadzonych przez członków KGW, aby zobaczyć, jak wiele jest rozbieżnych odpowiedzi.
Jedni przekonują, że przy okazjonalnej sprzedaży wystarczy zachowanie podstawowych zasad higieny. Inni twierdzą, że obowiązkowe są badania sanitarno-epidemiologiczne wszystkich osób mających kontakt z żywnością. Pojawiają się również pytania o koncesję na alkohol, degustacje nalewek czy możliwość sprzedaży piwa podczas imprez plenerowych.
Nie brakuje odpowiedzi opartych na własnych doświadczeniach, jednak bardzo często dotyczą one konkretnej sytuacji lub interpretacji lokalnego urzędu. Tymczasem przepisy bywają bardziej złożone.
Koła Gospodyń Wiejskich to już często małe restauracje
Jeszcze niedawno większość KGW serwowała przede wszystkim ciasta, pierogi czy tradycyjny bigos.
Dziś podczas wielu festynów można znaleźć profesjonalnie wyposażone stoiska oferujące hamburgery, hot dogi, szaszłyki, karkówkę z grilla, frytki, zapiekanki, gofry, lemoniady, kawę z ekspresu, a nawet kompleksową obsługę gastronomiczną wydarzeń.
Coraz więcej kół świadczy również usługi cateringowe, organizuje imprezy okolicznościowe i przygotowuje posiłki dla większych grup.
To naturalny kierunek rozwoju, ale jednocześnie oznacza konieczność znajomości przepisów, które jeszcze kilka lat temu wielu członków KGW w praktyce nie dotyczyły.
Kontrole nie są już rzadkością
Okres letni to czas licznych festynów, pikników i wydarzeń plenerowych. To również czas wzmożonych kontroli prowadzonych przez różne instytucje. Najczęściej mówi się o kontrolach Państwowej Inspekcji Sanitarnej, która sprawdza między innymi warunki przygotowywania żywności, higienę pracy czy dokumentację osób mających kontakt z żywnością. W zależności od charakteru prowadzonej sprzedaży swoje kompetencje mogą wykonywać również inne instytucje, m.in. Inspekcja Handlowa, Państwowa Inspekcja Pracy, urzędy skarbowe czy organy wydające zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Dla większości Kół Gospodyń Wiejskich nie jest to powód do obaw, ale do dobrego przygotowania.
Mandat można dostać nie za smak potrawy
Najczęściej problemy nie wynikają z jakości przygotowanego jedzenia. Znacznie częściej przyczyną są błędy formalne. Brak wymaganej dokumentacji, niewłaściwe oznaczenie produktów, nieznajomość zasad dotyczących alergenów, błędne przechowywanie żywności czy nieświadomość obowiązujących procedur mogą zakończyć się niepotrzebnymi problemami. Co ważne, większości z nich można bardzo łatwo uniknąć.
Wiedza staje się równie ważna jak dobry przepis
Coraz więcej Kół Gospodyń Wiejskich dostrzega, że samo doświadczenie kulinarne już nie wystarcza. Potrzebna jest również wiedza z zakresu organizacji gastronomii, bezpieczeństwa żywności, prawa oraz obsługi wydarzeń. Z tego powodu rośnie zainteresowanie specjalistycznymi szkoleniami przygotowywanymi właśnie dla KGW.
Szkolenia, które odpowiadają na realne problemy
Jednym z takich projektów jest oferta przygotowana przez Hotel Ciechocinek, skierowana specjalnie do Kół Gospodyń Wiejskich. Program nie skupia się wyłącznie na gotowaniu. Uczestnicy zdobywają praktyczną wiedzę dotyczącą organizacji wydarzeń, funkcjonowania gastronomii, bezpieczeństwa żywności, obsługi gości, marketingu internetowego oraz promocji swojej działalności. Duży nacisk położono na praktykę i wymianę doświadczeń, ponieważ właśnie takie zagadnienia najczęściej pojawiają się dziś podczas internetowych dyskusji prowadzonych przez członków KGW. Eksperci pokazują, jak przygotować stoisko gastronomiczne, jak organizować sprzedaż zgodnie z obowiązującymi przepisami, jak promować swoje wydarzenia w internecie oraz jak unikać błędów, które mogą zakończyć się niepotrzebnymi konsekwencjami.
Inwestycja, która może się zwrócić bardzo szybko
Dla wielu Kół Gospodyń Wiejskich udział w szkoleniu jest nie tylko okazją do zdobycia nowej wiedzy, ale również możliwością wymiany doświadczeń z przedstawicielami innych organizacji z całej Polski. Takie spotkania pozwalają uporządkować informacje, oddzielić internetowe mity od obowiązujących przepisów oraz przygotować się do prowadzenia działalności w sposób bezpieczny i profesjonalny. Bo choć domowe pierogi czy tradycyjne ciasto nadal pozostają wizytówką wielu KGW, współczesne Koła Gospodyń Wiejskich coraz częściej funkcjonują jak profesjonalni organizatorzy wydarzeń gastronomicznych. A tam, gdzie pojawia się profesjonalizacja, wiedza staje się równie ważna jak najlepszy przepis. Więcej informacji o szkoleniach, programie oraz możliwościach organizacji wyjazdu dla Kół Gospodyń Wiejskich można znaleźć na stronie HotelCiechocinek.pl w zakładce poświęconej szkoleniom dla KGW.
Najnowsze artykuły
Jutro nie wszędzie załatwisz sprawę. Ciechocinek zamyka urząd, Aleksandrów pracuje. Sprawdziliśmy, gdzie nie warto jechać.
Ciechocinek nie dofinansowuje płatnych imprez. A koncert Tede? Ratusz wyjaśnia zasady.
Średnia pensja prawie 10 tys. zł. GUS pokazał najnowsze dane. Sprawdzamy Ciechocinek i okolice

