Nie nowy ratusz, a Szkoła Podstawowa nr 3 może stać się jednym z pilniejszych wydatków Ciechocinka. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Jarosław Jucewicz niespodziewanie poruszył temat podziemnej szatni w SP3. Powiedział, że przy braku działań jej stan może wiązać się z niebezpieczeństwem. Miasto czeka jeszcze na pełną dokumentację, ale na stole pojawia się już poważna kwota – około miliona złotych, które wcześniej były związane z planami dotyczącymi nowego Urzędu Miejskiego.
Temat wypłynął podczas dyskusji nad zmianami w miejskim budżecie. Radni pytali, co stanie się z pieniędzmi po rezygnacji z realizacji w tym roku projektu nowego ratusza. Burmistrz tłumaczył, że przy obecnym braku możliwości uzyskania odpowiednio wysokiego finansowania zewnętrznego budowa Urzędu Miejskiego jest obecnie praktycznie niemożliwa. Jednocześnie wskazał, że miasto ma inne potrzeby, które mogą okazać się znacznie pilniejsze. Wtedy po raz pierwszy szerzej pojawił się temat Szkoły Podstawowej nr 3.
Burmistrz: bardziej konieczny wydatek
Jarosław Jucewicz mówił o sprawie ostrożnie, zaznaczając, że miasto nie ma jeszcze całej dokumentacji. Jego słowa były jednak jednoznaczne co do tego, że problem jest traktowany poważnie.
– Myślę, że bardziej koniecznym wydatkiem będzie zabezpieczenie Szkoły Podstawowej numer 3 w aspekcie remontu szatni podziemnej, która dzisiaj przy niepodjęciu żadnych działań może grozić, że tak powiem, niebezpieczeństwem” – powiedział burmistrz Ciechocinka podczas sesji.
Burmistrz poinformował jednocześnie, że poprosił o zwołanie Komisji Komunalnej, a część informacji została już wcześniej przekazana radnym podczas Komisji Finansowej. Jak mówił, do urzędu wpłynęła także część dokumentacji od dyrektor SP3 Marzeny Grzegórskiej, ale miasto czeka jeszcze na jedno pismo. Dopiero później materiały mają zostać przedstawione radnym.
To ważne zastrzeżenie. Na obecnym etapie nie ma podstaw, aby pisać, że szatnia została formalnie uznana za niebezpieczną albo że zapadła już decyzja o remoncie za milion złotych. Wiadomo natomiast, że sam burmistrz publicznie wskazał problem jako potencjalnie istotny dla bezpieczeństwa i zapowiedział dalsze procedowanie sprawy.
Milion zamiast na urząd?
Jeszcze ciekawsza była dalsza część wypowiedzi. Burmistrz zasugerował, że właśnie na SP3 może zostać skierowana znaczna część pieniędzy, które wcześniej wiązano z projektem nowego budynku Urzędu Miejskiego.
– Myślę, że ten milion złotych będzie można przeznaczyć na doprowadzenie Szkoły Podstawowej numer 3 do użytkowania w obrębie szatni, więc najprawdopodobniej te pieniądze z Urzędu Miejskiego będą na ten cel później przeznaczone – mówił Jarosław Jucewicz. Od razu jednak zaznaczył, że nie jest to jeszcze moment na szersze omawianie sprawy.
To oznacza, że milion złotych nie został jeszcze formalnie przyznany SP3. Na razie jest to kierunek wskazany publicznie przez burmistrza podczas dyskusji budżetowej. Do konkretnej decyzji potrzebne będą dalsze ustalenia, dokumentacja i zapewne kolejne decyzje finansowe rady.
SP3 może wyprzedzić nowy ratusz
Z wypowiedzi burmistrza wynika jednak wyraźnie, że hierarchia miejskich wydatków zaczyna się zmieniać. Projekt nowego Urzędu Miejskiego może wrócić w przyszłości, jeśli pojawi się możliwość zdobycia znaczącego dofinansowania zewnętrznego. Obecnie miasto wskazuje jednak inne priorytety, wśród których znalazły się przedszkole Kubusia Puchatka oraz właśnie Szkoła Podstawowa nr 3.
Dla rodziców i uczniów SP3 najważniejsze pytanie brzmi teraz: co dokładnie wykazała dokumentacja dotycząca podziemnej szatni i jakiego zakresu prac wymaga obiekt? Tego podczas sesji jeszcze nie przedstawiono. Wiadomo natomiast, że sprawa ma trafić pod obrady Komisji Komunalnej i że burmistrz już dziś mówi o możliwym przeznaczeniu na nią około miliona złotych.
Do tematu wrócimy, gdy miasto przedstawi radnym pełną dokumentację i konkretny zakres planowanych prac.