Autostrada A1 pomiędzy Toruniem a Włocławkiem ma w przyszłości zyskać trzeci pas ruchu w obu kierunkach. Dla mieszkańców Ciechocinka i Aleksandrowa Kujawskiego równie ważne jest jednak to, co stanie się poza samą autostradą – na węźle Ciechocinek, DW266 i drodze krajowej nr 91. Zapytaliśmy GDDKiA, czy większa przepustowość A1 nie spowoduje jeszcze większego ruchu na zjeździe prowadzącym do uzdrowiska. Drogowcy przedstawiają zupełnie inny scenariusz: po wybudowaniu S10 natężenie na DK91 w tej części regionu może się zmniejszyć.
Planowana inwestycja obejmuje odcinek od węzła Toruń Południe do węzła Włocławek Północ. W rejonie Ciechocinka A1 ma zostać poszerzona o trzeci pas w każdą stronę. Nowe pasy mają powstać od wewnętrznej strony jezdni, w rezerwie przygotowanej na ten cel już podczas budowy autostrady.
Większa A1 nie musi oznaczać większego ruchu na DK91.
Kluczowa dla układu komunikacyjnego będzie nie tylko sama rozbudowa autostrady. GDDKiA zwraca uwagę na powstającą drogę ekspresową S10 Bydgoszcz–Toruń i przyszły węzeł Toruń Czerniewice. To właśnie tam część kierowców będzie mogła wcześniej dostać się na A1, zamiast – jak obecnie – jechać DK91 w kierunku węzła Ciechocinek.
– W kwestii przepustowości zjazdów z ronda należy wskazać, że wraz z zakończeniem budowy S10 Bydgoszcz – Toruń i wraz z nowym węzłem Toruń Czerniewice, łączącym A1 poprzez S10 z DK91, przewidujemy zmniejszenie natężenia ruchu na DK91, ponieważ kierowcy jadący z i do wschodniej części Torunia będą mogli wjechać na A1 przy Toruniu, czyli znacznie wcześniej niż jadąc obecnie DK91 do węzła Ciechocinek. Poszerzenie autostrady A1 na odcinku od węzła Toruń Południe do węzła Włocławek Północ będzie natomiast realizowane o trzeci pas w obu kierunkach, w obszarze rezerwy przewidzianej na ten cel przy budowie autostrady, od strony wewnętrznej jezdni. Należy przy tym zaznaczyć, że poszerzenie A1 nie obejmuje przebudowy dróg wojewódzkich, których zarządcą jest ZDW w Bydgoszczy – wyjaśnia Julian Drob, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału GDDKiA.
A co ze zjazdem do Ciechocinka?
I tu pojawia się najważniejsze zastrzeżenie. Rozbudowa A1 nie oznacza automatycznej przebudowy DW266, czyli drogi prowadzącej od węzła w stronę Ciechocinka i Aleksandrowa Kujawskiego. GDDKiA nie jest jej zarządcą. Oznacza to, że trzy pasy autostrady mogą powstać niezależnie od ewentualnych zmian na wojewódzkim układzie drogowym. Na obecnym etapie nie jest również przesądzone, jak dokładnie zmieni się sam węzeł Ciechocinek i jego łącznice. Procedura inwestycyjna dopiero się rozpoczyna. Wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach został złożony 10 lipca 2026 roku, a postępowanie prowadzone przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy znajduje się na początkowym etapie.
Szczegóły węzła dopiero w projekcie.
GDDKiA zastrzega, że szczegółowe rozwiązania dotyczące przebudowy A1 oraz zakres ewentualnej ingerencji w istniejący węzeł Ciechocinek zostaną określone dopiero podczas przygotowywania projektu budowlanego i wykonawczego. Dziś wiadomo więc jedno: A1 pod Ciechocinkiem ma być szersza, ale drogi prowadzące od węzła do miasta nie są częścią tej samej inwestycji. Drogowcy liczą jednocześnie, że nowa S10 i węzeł Toruń Czerniewice przejmą część ruchu, który obecnie dociera DK91 aż w okolice Ciechocinka. Jeżeli te prognozy się potwierdzą, efekt może być pozornie paradoksalny: na samej A1 samochodów będzie coraz więcej, ale na DK91 między Toruniem a rejonem węzła Ciechocinek część ruchu może zniknąć. Dopiero kolejne etapy projektowania pokażą natomiast, czy i jak zmieni się sam zjazd prowadzący do uzdrowiska.