Jeden telefon wystarczył, by 86-letnia kobieta straciła 32 tys. zł oszczędności. Oszust przedstawił się jako prokurator i przekonał seniorkę, że jej mąż ma poważne problemy prawne. Po pieniądze przyszła wskazana osoba. Policja zatrzymała już dwoje podejrzanych, ale sprawa nadal jest rozwojowa. Do oszustwa doszło 18 sierpnia w Chełmnie. Jak informuje policja, do 86-letniej mieszkanki zadzwonił mężczyzna podający się za prokuratora. Przedstawił historię dotyczącą rzekomych problemów jej męża i w ten sposób wzbudził w kobiecie strach. Seniorka uwierzyła rozmówcy i zdecydowała się przekazać pieniądze. Łącznie straciła 32 tys. zł.
Po pieniądze przyszła kobieta
Gotówka została odebrana bezpośrednio od seniorki. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Chełmińscy kryminalni rozpoczęli ustalanie osób, które mogły brać udział w oszustwie. Już 21 sierpnia zatrzymana została 41-letnia mieszkanka powiatu grudziądzkiego. Dzień później policjanci zatrzymali 26-letniego mieszkańca powiatu bydgoskiego, który – według ustaleń funkcjonariuszy – miał przejąć wcześniej odebrane pieniądze. Oboje usłyszeli zarzuty dotyczące pomocy w popełnieniu oszustwa. Zastosowano wobec nich m.in. dozór policyjny, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych oraz zakaz opuszczania kraju. Policja podkreśla, że sprawa jest rozwojowa. Funkcjonariusze ustalają, kto jeszcze mógł uczestniczyć w procederze.
Tak działają oszuści
Metoda „na prokuratora” opiera się przede wszystkim na strachu i presji czasu. Przestępca próbuje przekonać rozmówcę, że bliska osoba znalazła się w bardzo poważnej sytuacji i pieniądze trzeba przekazać natychmiast. Ofiara nie ma mieć czasu na spokojne zastanowienie się, rozmowę z rodziną czy sprawdzenie otrzymanych informacji. Takie telefony powinny od razu wzbudzić podejrzenia. Policjanci przypominają, że funkcjonariusze policji, prokuratorzy ani przedstawiciele innych instytucji publicznych nie żądają przekazania gotówki w celu jej „zabezpieczenia” i nie wysyłają do mieszkania przypadkowych osób po pieniądze.
O takim telefonie warto powiedzieć rodzicom i dziadkom
Po odebraniu podejrzanego telefonu najlepiej natychmiast zakończyć rozmowę. Następnie należy samodzielnie zadzwonić do osoby, której rzekomo dotyczy przedstawiona historia, albo skontaktować się z innym członkiem rodziny. Nie należy przekazywać pieniędzy, kosztowności ani danych do bankowości elektronicznej. Jeżeli istnieje podejrzenie próby oszustwa, należy powiadomić policję pod numerem alarmowym 112. Warto też porozmawiać o takich metodach ze starszymi członkami rodziny. Przestępcy zmieniają historie, nazwiska i role, w które się wcielają, ale mechanizm pozostaje bardzo podobny: strach, presja czasu i żądanie pieniędzy.