środa, 16 września Pogoda Ciechocinek Życie Ciechocinka — informacje z miasta i okolic

3 września 1946 roku o godz. 11.00 w dawnej Sali Malinowej Hotelu Müllera wydarzyło się coś, co na trwałe zmieniło Ciechocinek. Uroczyście otwarto pierwszą w mieście państwową szkołę średnią – dzisiejsze Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica. Od tamtej chwili minęło dokładnie 80 lat. Przez szkolne korytarze przewinęły się pokolenia mieszkańców Ciechocinka i okolic, a wśród uczniów byli późniejsi naukowcy, artyści, lekarze, muzycy i pisarze. Przez trzy lata uczył się tutaj także Edward Stachura. Historia „Staszica” jest jednak czymś więcej niż historią jednej szkoły. To kawał historii powojennego Ciechocinka.

3 września 1946 roku. Godzina 11.00

Dziś trudno wyobrazić sobie Ciechocinek bez liceum przy ul. Kopernika. Tymczasem jeszcze przed II wojną światową próby utworzenia w uzdrowisku szkoły średniej nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Pomysł powrócił niemal natychmiast po zakończeniu wojny. Była to przede wszystkim inicjatywa ludzi z Ciechocinka. Rodzicom zależało na tym, aby ich dzieci nie musiały wyjeżdżać do innych miejscowości po dalsze wykształcenie. Powołano Komitet Organizacyjny, na którego czele stanął Henryk Ciechorski. Już wiosną 1945 roku Kuratorium Okręgu Szkolnego w Toruniu zaakceptowało ideę utworzenia w Ciechocinku szkoły średniej. Ówczesny burmistrz Mieczysław Woźniak przekazał na jej potrzeby zabudowania dawnego Hotelu Müllera.

Formalna decyzja zapadła latem następnego roku. W urzędowym wykazie Ministerstwa Oświaty zachowała się informacja, że Państwowe Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące w Ciechocinku utworzono zarządzeniem z 17 lipca 1946 roku, ze skutkiem od 1 września 1946 roku. Dwa dni później, 3 września 1946 roku o godz. 11.00, odbyło się uroczyste otwarcie szkoły. Nie w sali gimnastycznej, której w dzisiejszym rozumieniu jeszcze nie było, lecz w słynnej Sali Malinowej dawnego Hotelu Müllera. To właśnie tę datę można uznać za symboliczny moment, w którym liceum rzeczywiście rozpoczęło swoje życie. W czwartek, 3 września 2026 roku, od tamtego wydarzenia mija dokładnie 80 lat.

Szkoła powstała w hotelu, który wcześniej znał cały Ciechocinek

Sama siedziba liceum miała w chwili jego powstania już długą historię.

Hotel Müllera należał do najważniejszych obiektów dawnego kurortu. Jego początki sięgały połowy XIX wieku. Za przedsięwzięciem stał Karol Samuel Müller, przedsiębiorca pochodzący z Nieszawy. Pierwszy hotel dysponował pokojami, salą balową, cukiernią i lokalami handlowymi. Po pożarze w 1878 roku obiekt odbudowano w znacznie większej skali. Sala Malinowa stała się jednym z charakterystycznych miejsc dawnego życia towarzyskiego Ciechocinka. Odbywały się tam bale, koncerty, przedstawienia i bankiety. Po wojnie funkcja kompleksu zmieniła się całkowicie. W części zabudowań urządzono szkołę, a w dawnej części hotelowej internat. Pokoje, które wcześniej służyły kuracjuszom, trzeba było dostosować do zupełnie nowych potrzeb. Powstawały sale lekcyjne, kompletowano meble, tworzono od podstaw bibliotekę i zdobywano pomoce naukowe. Warunki były dalekie od współczesnych. Pomieszczenia ogrzewały piece, wyposażenia brakowało, a cały obiekt wymagał nieustannych prac.

Co ciekawe, początkowo rozważano umieszczenie liceum w willi „Ormuz” przy obecnej ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Myślano również o wybudowaniu dla szkoły zupełnie nowego gmachu. Ostatecznie jednak „Staszic” pozostał przy ul. Kopernika 1 – w miejscu, z którym po ośmiu dekadach jest już nierozerwalnie kojarzony. Warto przy tym rozróżnić dawny kompleks Müllera od zachowanego budynku szkoły. W miejskim studium konserwatorskim obecny gmach LO przy Kopernika 1 opisany jest jako „Dawny Hotel Müllera – nowe skrzydło”, wzniesione po 1900 roku i objęte ochroną konserwatorską.

Pierwsi uczniowie mieli za sobą wojnę

Pierwszym dyrektorem Państwowego Gimnazjum i Liceum został Władysław Radliński. Była to szkoła bardzo różna od dzisiejszego czteroletniego liceum. Początkowo działały trzy klasy roczne – wstępna, druga gimnazjalna i pierwsza licealna – oraz cztery klasy semestralne na poziomie gimnazjum. Powód takiej organizacji był dramatycznie prosty. Uczniowie wchodzący wtedy do szkoły byli młodymi ludźmi, którym okupacja zabrała kilka lat normalnej edukacji. Powojenny system musiał umożliwić im możliwie szybkie nadrobienie zaległości.

Już na przełomie 1946 i 1947 roku przeprowadzono tzw. małą maturę, kończącą czwartą klasę gimnazjum i otwierającą drogę do dwuletniego liceum. Kolejne takie egzaminy odbywały się co pół roku. Natomiast w 1948 roku przeprowadzono pierwszą „dużą maturę” w historii ciechocińskiej szkoły. To były czasy, gdy świadectwo dojrzałości miało szczególne znaczenie. Dla młodzieży, której dzieciństwo przypadło na okupację, matura była często nie tylko egzaminem szkolnym. Była przepustką do studiów, awansu społecznego i rozpoczęcia życia, które przez kilka wcześniejszych lat pozostawało w zawieszeniu.

Dlaczego Stanisław Staszic?

Patron nie pojawił się wiele lat później, jak zdarzało się w przypadku wielu polskich szkół. Imię Stanisława Staszica ciechocińska placówka otrzymała już u zarania swojej działalności. Z wnioskiem wystąpił Henryk Ciechorski. Wybór nie był przypadkowy – w 1946 roku przypadała 120. rocznica śmierci Staszica. Patron miał symbolizować przywiązanie do nauki, edukacji i pracy dla dobra publicznego. W ten sposób nazwisko Staszica zostało związane z ciechocińskim liceum właściwie od pierwszego dnia jego historii. Z czasem nazwa skróciła się w codziennym języku mieszkańców i uczniów do prostego określenia: „Staszic”. I dla kilku pokoleń ciechocinian nie trzeba było już wyjaśniać, o jaką szkołę chodzi.

Przyszły poeta dojeżdżał tutaj pociągiem

Wśród osób, które przeszły przez ciechocińskie liceum, jest nazwisko znane dziś daleko poza Ciechocinkiem. Edward Stachura rozpoczął naukę w tutejszym LO w 1952 roku. Do Ciechocinka trafił po ukończeniu szkoły podstawowej w Aleksandrowie Kujawskim. Przez pewien czas dojeżdżał do szkoły koleją. W „Staszicu” uczył się do 1955 roku. Nie był jednak absolwentem ciechocińskiej szkoły – po konfliktach i problemach szkolnych przeniósł się do Gdyni, gdzie ukończył liceum.

To właśnie w okresie nauki w Ciechocinku jego zainteresowania zaczęły przesuwać się w stronę literatury i sztuki. Ważną postacią był dla niego inny młody poeta – Janusz Żernicki, późniejszy krytyk literacki i jeden ze współtwórców Orientacji Poetyckiej Hybrydy. Żernicki także uczęszczał do liceum im. Staszica, a dziś jego imię nosi Miejska Biblioteka Publiczna w Ciechocinku. Historia liceum splata się więc również z historią polskiej literatury.

Szkoła w czasach PRL

Po 1948 roku polski system oświaty został gruntownie przebudowany. Ciechocińska szkoła funkcjonowała odtąd w nowych realiach politycznych i programowych. Nie omijała jej ideologizacja charakterystyczna dla szkół w czasach stalinowskich i kolejnych dekad PRL. Uczniowie uczestniczyli w oficjalnych akademiach, czynach społecznych, działalności organizacji młodzieżowych i uroczystościach organizowanych zgodnie z ówczesnym kalendarzem politycznym. Jednocześnie życie szkolne nie ograniczało się do tego oficjalnego świata. Rozwijała się turystyka, krajoznawstwo, działalność artystyczna i koła zainteresowań. Wspomnienia szkoły pokazują charakterystyczny dla tamtych czasów rozdźwięk: oficjalna propaganda funkcjonowała obok zwyczajnego życia młodych ludzi, ich przyjaźni, zainteresowań i coraz większej ciekawości świata.

Jednym z bardziej niezwykłych epizodów były lata 70. Szkoła utrzymywała wtedy kontakt z załogą statku m/s „Ciechocinek. Marynarze odwiedzali uzdrowisko, a wyróżniający się uczniowie mogli otrzymać w nagrodę rejs morski. Dziś brzmi to niemal egzotycznie, ale dobrze pokazuje, jak przez dziesięciolecia szkoła była powiązana z życiem miasta również poza samymi lekcjami.

Wiesława Wolfowa. Dyrektorka, którą pamięta Ciechocinek

Jedną z najważniejszych postaci w historii liceum była Wiesława Wolfowa. Dyrektorką „Staszica” została w 1975 roku. Była polonistką, pedagogiem i społeczniczką. Jej wcześniejsze zawodowe losy również były związane z ciechocińską oświatą – kierowała m.in. szkołą działającą przy Sanatorium Młodzieżowym. Jej kadencja w LO zakończyła się w 1979 roku w okolicznościach, które szkoła opisuje wprost: Wolfowa miała narazić się ówczesnym decydentom, stając w obronie młodzieży. Po odejściu ze stanowiska nadal uczyła języka polskiego – aż do 1987 roku.

Pozostała jedną z najlepiej zapamiętanych nauczycielek związanych z ciechocińskim liceum. Angażowała się w działalność Towarzystwa Przyjaciół Ciechocinka, PTTK i organizacji społecznych. Otrzymała między innymi Order Uśmiechu, a w 1996 roku Rada Miejska przyznała jej tytuł Honorowego Obywatela Ciechocinka. Zmarła 2 czerwca 2002 roku i została pochowana w Alei Zasłużonych na ciechocińskim cmentarzu komunalnym.

Stan wojenny, remonty i własny sztandar

Po Wiesławie Wolfowej stanowisko dyrektora objął w 1979 roku Ludwik Szczepański. Jego kadencja przypadła między innymi na trudny okres stanu wojennego. Mimo problemów gospodarczych lat 80. w szkole prowadzono kolejne remonty. Ważnym wydarzeniem był 9 czerwca 1984 roku. W 38. rocznicę utworzenia liceum szkoła otrzymała sztandar ufundowany przez zakłady pracy, rodziców i uczniów. Stał się on jednym z najważniejszych symboli placówki i od tego czasu towarzyszy szkolnym uroczystościom. W 1986 roku, po odejściu Ludwika Szczepańskiego na emeryturę, dyrektorem został Henryk Mickiewicz.

W latach 90. „Staszic” zaczął się zmieniać

Po przełomie 1989 roku zmieniała się Polska i zmieniało się liceum. W 1994 roku powstały klasy integracyjne. Szkoła rozpoczęła usuwanie barier architektonicznych, aby mogli się w niej uczyć również uczniowie z niepełnosprawnościami. W Ciechocinku było to rozwiązanie wyprzedzające wiele późniejszych dyskusji o dostępności i edukacji włączającej.

Dwa lata później liceum zaczęło budować trwałe kontakty zagraniczne. W 1996 roku nawiązano współpracę z Gymnasium Aspel w niemieckim Rees. W kolejnych latach w wymianach uczestniczyły setki młodych ludzi. W 2001 roku doszła do tego współpraca ze szkołą im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach na Litwie. Była to ogromna zmiana pokoleniowa. Szkoła, której pierwsi uczniowie w 1946 roku nadrabiali edukację przerwaną wojną, pół wieku później wysyłała młodzież na międzynarodowe wymiany do Niemiec i budowała kontakty z polską szkołą na Litwie.

Kolejna epoka zaczęła się w 1999 roku

1 listopada 1999 roku dyrektorem został Zbigniew Różański – absolwent „Staszica”, a następnie jego nauczyciel. Szkoła weszła w okres dalszej modernizacji i kolejnych zmian wynikających między innymi z reform polskiej oświaty. W 2000 roku powstał Uczniowski Klub Sportowy „Kurort”. Dwa lata później liceum musiało dostosować się do nowej struktury szkolnictwa. Czteroletni model został zastąpiony liceum trzyletnim, do którego trafiali absolwenci gimnazjów. W 2005 roku szkołę opuścili pierwsi maturzyści zdający egzamin w nowym systemie. Później historia zatoczyła kolejne koło. Po likwidacji gimnazjów licea ponownie stały się czteroletnie. Od 2022 roku funkcję dyrektora ciechocińskiego LO pełni Jakub Krzewiński, a zastępcą dyrektora jest Ewa Malinowska. Szkoła nadal mieści się przy ul. Kopernika 1.

Stachura to niejedyna znana postać związana ze szkołą

Przez osiem dekad przez „Staszica” przewinęło się kilka pokoleń ludzi, którzy później zaznaczyli swoją obecność w nauce, kulturze, sztuce, mediach czy życiu publicznym. W szkolnym zestawieniu absolwentów pojawiają się m.in. profesorowie Andrzej Jamiołkowski, były rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, oraz Irena Ponikowska, Honorowa Obywatelka Ciechocinka. Są także profesorowie Piotr Stawecki, Jerzy Gawinecki, Krzysztof Ćwikliński, Maciej Wróblewski i Joanna Kaczorowska. Z liceum związani byli dziennikarze, aktorzy, pisarze i muzycy. Szkoła wymienia między innymi Pawła Kuczyńskiego, gitarzystę Republiki, oraz Sławka Małeckiego i Marka Modrzejewskiego ze Zdrowej Wody. Wśród ludzi pióra znajdują się Janusz Żernicki, Krzysztof Ćwikliński i inni autorzy związani z regionem. Właśnie dlatego historia ciechocińskiego liceum wykracza daleko poza statystyki kolejnych roczników maturzystów.

Liceum przetrwało. Część dawnego Hotelu Müllera nie miała tyle szczęścia

Historia szkoły jest też nierozerwalnie związana z historią miejsca, w którym powstała. Dawna część kompleksu Hotelu Müllera, wykorzystywana po wojnie między innymi jako internat, z czasem przestała pełnić szkolną funkcję. W nocy z 9 września 2008 roku doszło tam do pożaru. Pozostałości obiektu ostatecznie rozebrano w 2015 roku. Pozostał natomiast gmach przy Kopernika 1 – dawne nowe skrzydło Hotelu Müllera – w którym nadal uczą się kolejne pokolenia młodych ludzi. To jeden z tych ciechocińskich budynków, w których warstwy historii nakładają się na siebie wyjątkowo wyraźnie. Najpierw był częścią eleganckiego uzdrowiska przełomu XIX i XX wieku. Później stał się miejscem odbudowy powojennej edukacji. Przetrwał PRL, stan wojenny, transformację ustrojową i kilka wielkich reform oświaty. A rano nadal otwierają się jego drzwi i wchodzą przez nie uczniowie.

80 lat później szkoła znów zaprasza absolwentów

Jubileusz przypada dokładnie 3 września 2026 roku, ale główne obchody 80-lecia szkoła zaplanowała na późniejszą część miesiąca. W piątek 25 września o godz. 10.00 w sali gimnastycznej LO ma odbyć się oficjalna uroczystość z prezentacją historii i dorobku szkoły, wystąpieniami oraz częścią artystyczną. Dzień później, 26 września w godz. 9.00–15.00, zaplanowano „Piknik u Staszica” – spotkanie absolwentów. Będzie można zwiedzić szkołę, zajrzeć do kronik, spotkać dawnych kolegów i nauczycieli oraz zobaczyć, jak miejsce znane z młodości wygląda po latach. To szczególny jubileusz.

Osiemdziesiąt lat w historii miasta może wydawać się okresem krótkim, zwłaszcza w Ciechocinku, gdzie tężnie pamiętają pierwszą połowę XIX wieku, a historia uzdrowiska liczona jest już w niemal dwóch stuleciach. Ale z punktu widzenia ludzkiego życia 80 lat oznacza całe pokolenia.

Uczniowie, którzy 3 września 1946 roku weszli do dawnego Hotelu Müllera, byli dziećmi wojny. Niektórzy nadrabiali stracone lata nauki. Nie mieli komputerów, internetu, nowoczesnych laboratoriów ani nawet odpowiedniego wyposażenia sal. W klasach stały piece, a szkolną bibliotekę trzeba było dopiero stworzyć. Dzisiaj w tym samym miejscu młodzież przygotowuje się do matury, korzysta z cyfrowych narzędzi, uczestniczy w projektach, konkursach, olimpiadach i współpracuje z uczelniami.

Między tymi dwoma światami jest 80 lat historii „Staszica”. A zaczęła się ona dokładnie 3 września 1946 roku o godzinie 11.00, w Sali Malinowej dawnego Hotelu Müllera.

Najnowsze artykuły

K-dron przy deptaku i zmiany przy zegarze. Komisja poparła trzy pomysły TPC. Leczenie uzdrowiskowe po zmianach. Co zapowiedział NFZ? Ciechocinek szykuje park kulturowy przy Zdrojowej.

Igor Trzaska

Miłośnik nowych technologii i specjalista zajmujący się analizą danych oraz wykorzystywaniem informacji do opisywania współczesnych zjawisk. W swojej pracy szczególnie interesuje się cyfryzacją, internetem, sztuczną inteligencją, mediami oraz zmianami, jakie nowe technologie wprowadzają w codziennym życiu. Łączy dziennikarską ciekawość z analitycznym podejściem do danych, statystyk i źródeł. W Życiu Ciechocinka zajmuje się tematami lokalnymi, społecznymi i technologicznymi, szukając w nich konkretów, liczb oraz informacji istotnych dla mieszkańców Ciechocinka i regionu.

https://zycieciechocinka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *