Piłkarze Zdroju Ciechocinek byli już jedną nogą w klasie okręgowej. Sezon zakończył się spadkiem, można było zamknąć ten rozdział i rozpocząć przygotowania do nowych rozgrywek. W regionalnej piłce wydarzył się jednak zwrot, którego jeszcze kilka tygodni temu trudno było się spodziewać. Zdrój wraca do gry o miejsce w V lidze.
O wszystkim ma zdecydować dodatkowy dwumecz z Liderem Włocławek. Stawka jest prosta: zwycięzca uzupełni skład V ligi kujawsko-pomorskiej w sezonie 2026/2027.
Zamieszanie rozpoczęło się po rezygnacji rezerw Pogoni Mogilno, które wywalczyły awans, ale ostatecznie nie zgłosiły drużyny do rozgrywek na wyższym szczeblu. Pojawiło się więc wolne miejsce. Początkowo wydawało się, że otrzyma je Lider Włocławek. Klub zdążył nawet ogłosić powrót do V ligi. Później Wydział Gier Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej zdecydował, że sprawa zostanie rozstrzygnięta na boisku. Rywalem Lidera ma być Zdrój Ciechocinek – zespół, który spadł z V ligi po zakończeniu sezonu 2025/2026.
Dla ciechocińskiego klubu to sportowe drugie życie. Zamiast pogodzenia się z degradacją pojawiła się możliwość szybkiego powrotu na szczebel, na którym Zdrój występował jeszcze kilka tygodni temu. Do wykorzystania tej szansy potrzebny będzie jednak zupełnie inny zespół niż ten, który przez znaczną część ostatniego sezonu miał problemy ze zdobywaniem punktów.
Baraż przychodzi dodatkowo w nietypowym momencie. Zawodnicy są już w okresie przygotowawczym, kadry mogą być przebudowywane, a trenerzy zwykle w tym czasie sprawdzają nowych piłkarzy i pracują nad formą przed pierwszą kolejką. Teraz nie będzie miejsca na spokojne testowanie ustawień. Dwa mecze mogą przesądzić o całym kolejnym sezonie.
Lider już świętował. Teraz musi wygrać na boisku
We Włocławku decyzja o rozegraniu barażu może pozostawiać spory niedosyt. Lider otrzymał wcześniej informację o awansie, a klub rozpoczął przygotowania z myślą o grze w V lidze. Teraz musi ponownie udowodnić, że na ten awans zasługuje.
Z punktu widzenia Zdroju sytuacja jest odwrotna. Ciechocinianie niczego nie musieli się już spodziewać. Spadek stał się faktem, a możliwość pozostania w lidze pojawiła się dopiero w wyniku zmian organizacyjnych. To może zdjąć z zespołu część presji. Więcej do stracenia wydaje się mieć rywal, który zdążył już uznać sprawę awansu za zamkniętą.
Nie oznacza to jednak, że Zdrój przystąpi do spotkań w roli faworyta. Lider ma za sobą udany sezon na niższym poziomie, podczas gdy drużyna z Ciechocinka przez wiele miesięcy mierzyła się z trudną walką o utrzymanie. Baraże mają jednak własną logikę. Nie liczy się tabela z czerwca ani wcześniejsze deklaracje. Liczą się dwa spotkania i wynik osiągnięty w ciągu 180 minut.
Kiedy odbędą się mecze?
Pierwsze spotkanie ma zostać rozegrane 1 sierpnia o godz. 16.00 we Włocławku, a rewanż 5 sierpnia o godz. 18.00 w Ciechocinku.
Jedno jest już pewne: przed ciechocińską drużyną dwa spotkania, których przed rozpoczęciem wakacji nikt nie wpisywał do kalendarza. Dla zawodników będzie to szansa na odwrócenie losów całego sezonu. Dla kibiców – możliwość ponownego zobaczenia meczu, w którym wynik znaczy znacznie więcej niż zwycięstwo w zwykłym sparingu.
Mecz ważny nie tylko dla tabeli
Pozostanie w V lidze oznaczałoby dla Zdroju grę z silniejszymi rywalami, większe zainteresowanie spotkaniami i bardziej wymagający sezon. Spadek do klasy okręgowej byłby natomiast koniecznością odbudowy zespołu i rozpoczęcia walki o powrót na wyższy poziom.
Stawką dwumeczu jest więc nie tylko nazwa ligi. Wynik może wpłynąć na kształt kadry, plany szkoleniowe, zainteresowanie sponsorów i atmosferę wokół klubu. Dla lokalnego futbolu będzie to jeden z najważniejszych momentów tego lata.
Zdrój otrzymał szansę, której jeszcze niedawno nie było. Teraz nie wystarczą jednak decyzje przy związkowym stole ani problemy innych klubów. O tym, kto zagra w V lidze, mają zdecydować piłkarze.
I być może właśnie tak powinno być.