Mozart, Rossini, Verdi i Puccini, polscy kompozytorzy, a do tego znane melodie operetkowe i musicalowe. XXVIII Festiwal Operowo-Operetkowy im. Kazimierza Kowalskiego w Ciechocinku oficjalnie wystartował. Za nami Galowy Koncert inaugurujący tegoroczną edycję. Publiczność dostała dokładnie to, z czym od lat kojarzy się sierpniowy festiwal – wielkie nazwiska światowej muzyki, operetkowe przeboje i repertuar, który nie pozwala zapomnieć o polskich korzeniach wydarzenia.
Tegoroczna edycja ma również szczególny, osobisty wymiar. Festiwal stworzony przez Kazimierza Kowalskiego jest dziś kontynuowany przez jego żonę Małgorzatę Kowalską.
Kilka dni przed pierwszym koncertem rozmawialiśmy z nią o tym, jak wyglądało przejęcie festiwalu po nagłej śmierci męża, dlaczego wydarzenie nie zostało wtedy odwołane i czy Kazimierz Kowalski zaakceptowałby kierunek, w którym dziś podąża jego dzieło.
– Pewnie nie zgodziłby się z niczym, co robię. Z niczym. Ale myślę, że byłby dumny – mówiła nam Małgorzata Kowalska.
Cały wywiad można przeczytać tutaj: „Małgorzata Kowalska o festiwalu, Kazimierzu Kowalskim i jego dziedzictwie”
Pierwszy koncert jest już historią. Ale festiwalowe emocje w Ciechocinku dopiero się zaczynają.