Jeszcze kilka tygodni wakacji, a potem szkolna codzienność mocno się zmieni. Od 1 września uczeń podstawówki nie wyciągnie już telefonu na przerwie tylko po to, żeby sprawdzić TikToka, odpisać na wiadomość czy pograć ze znajomymi. Nowe przepisy obejmą wszystkie szkoły podstawowe – publiczne i niepubliczne – a więc także placówki w Ciechocinku. To już nie jest projekt ani zapowiedź. Ustawa została uchwalona, podpisana, a 3 sierpnia opublikowano ją w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1036.
Zmiana będzie znacznie większa, niż może się wydawać. Do tej pory zasady korzystania z telefonów ustalały przede wszystkim same szkoły. W jednej można było użyć smartfona podczas przerwy, w innej urządzenie miało pozostawać wyłączone w plecaku, a jeszcze gdzie indziej obowiązywały dodatkowe ograniczenia. Od września w podstawówkach pojawi się jedna ogólnopolska zasada: telefonu nie będzie wolno używać podczas pobytu w szkole związanego z zajęciami dydaktycznymi, wychowawczymi i opiekuńczymi. Zakaz obejmie więc nie tylko lekcje, ale także przerwy. Ministerstwo Edukacji wskazuje również na zajęcia edukacyjne organizowane poza terenem szkoły.
Telefon może być w plecaku. Problem zaczyna się, gdy uczeń go wyciągnie
Wbrew pojawiającym się w internecie skrótowym hasłom nowe prawo nie oznacza, że każdy uczeń szkoły podstawowej będzie musiał zostawiać telefon w domu. Najważniejsze jest rozróżnienie między przyniesieniem urządzenia do szkoły a korzystaniem z niego. Ustawa wprowadza zakaz korzystania ze smartfonów i innych urządzeń umożliwiających komunikowanie się na odległość albo nagrywanie obrazu lub dźwięku. Szkoła będzie mogła natomiast stworzyć specjalne miejsce, w którym telefony będą odkładane na czas pobytu ucznia w placówce. Jeżeli takie rozwiązanie zostanie wprowadzone, szczegółowe zasady mają zostać ustalone przez szkołę z udziałem nauczycieli, rodziców i po zasięgnięciu opinii uczniów.
W praktyce może to oznaczać szafki, półki, specjalne kieszenie albo inne miejsca przechowywania urządzeń. Nie każda szkoła musi jednak zdecydować się na taki system. Sam zakaz korzystania będzie wynikał bezpośrednio z przepisów i zacznie obowiązywać od 1 września. Szkoły mają natomiast czas do końca 2026 roku na dostosowanie swoich statutów do nowych regulacji.
Dla uczniów ciechocińskich podstawówek będzie to więc zmiana od pierwszego dnia nowego roku szkolnego. Szkoła Podstawowa nr 1 przy ul. Kopernika i Szkoła Podstawowa nr 3 przy ul. Wojska Polskiego należą do placówek, które będą objęte nowymi regulacjami. SP1 jest publiczną, ośmioletnią szkołą podstawową prowadzoną przez Gminę Miejską Ciechocinek.
Są wyjątki. W nagłej sytuacji uczeń będzie mógł zadzwonić
Zakaz nie będzie absolutny. Ustawodawca przewidział sytuacje, w których telefon będzie można wyjąć i wykorzystać. Uczeń będzie mógł skorzystać z urządzenia za zgodą nauczyciela, jeżeli będzie ono potrzebne do realizacji zajęć, sprawdzenia wiedzy albo kontaktu z rodzicem w nagłej sytuacji. Wyjątkiem będą również przypadki związane ze stanem zdrowia, niepełnosprawnością lub innymi szczególnymi potrzebami ucznia. Możliwość korzystania z telefonu przewidziano także w razie zagrożenia życia, zdrowia lub mienia.
To ważne chociażby w przypadku dzieci, dla których smartfon współpracuje z urządzeniem medycznym albo aplikacją monitorującą stan zdrowia. W takich sytuacjach przepisy nie mają odcinać ucznia od potrzebnego narzędzia. Ministerstwo już podczas prac nad ustawą podkreślało, że nowe zasady muszą uwzględniać właśnie takie przypadki.
Wyjątkiem są także szkolne wycieczki. Ogólnokrajowy zakaz nie będzie tam działał automatycznie w identyczny sposób jak na zwykłych lekcjach i przerwach. Zasady korzystania z urządzeń podczas wyjazdów mają określać statuty poszczególnych szkół.
Co jeśli uczeń złamie zakaz?
Nowe przepisy nie przewidują jednej ogólnopolskiej „kary za telefon”. Nie będzie więc czegoś w rodzaju ustawowego mandatu za wyjęcie smartfona na korytarzu. Szkoły mają korzystać z narzędzi, które już funkcjonują w prawie oświatowym i ich statutach. Ministerstwo wymienia m.in. działania wychowawcze, upomnienia, kary statutowe oraz możliwość obniżenia oceny zachowania w związku z nieprzestrzeganiem obowiązujących zasad.
Dla rodziców oznacza to jedno: przed 1 września warto sprawdzić, jakie rozwiązanie przyjmie konkretna szkoła. Sam ustawowy zakaz jest wspólny dla całej Polski, ale już sposób przechowywania telefonów, organizacja ich odkładania czy szczegółowe zasady na wycieczkach mogą wyglądać różnie.
Jedno jest pewne. Widok kilkunastu uczniów siedzących podczas przerwy pod ścianą i patrzących w ekrany może od września stać się przeszłością. Telefon nadal będzie można mieć przy sobie w przypadkach dopuszczonych przez przepisy i szkolne zasady, ale zwykłe przewijanie mediów społecznościowych czy granie między lekcjami ma zniknąć ze szkolnych korytarzy.