Ciechocinek ma odzyskać miejsce, w którym kuracjusze i turyści będą mogli napić się wody mineralnej. Tyle że niekoniecznie w dotychczasowej pijalni w Parku Zdrojowym. Podczas środowego spotkania z mieszkańcami burmistrz Jarosław Jucewicz ujawnił, że nowa pijalnia została przewidziana w koncepcji planowanej oranżerii. Co więcej, według przedstawionych założeń mają zostać do niej doprowadzone dwa źródła – solanka oraz woda „Krystynka”. Temat wypłynął podczas dyskusji o tym, czego obecnie brakuje uzdrowisku.
Przewodnik zapytał wprost: kiedy znowu napijemy się wody?
Jeden z mieszkańców, przedstawiający się jako ciechociński przewodnik, zwrócił uwagę na problem obecnej pijalni wód mineralnych. Mówił, że pytania o możliwość napicia się wody regularnie padają ze strony osób odwiedzających Ciechocinek. Padł nawet pomysł zastosowania rozwiązania tymczasowego, które pozwoliłoby ponownie udostępnić „Krystynkę”.
Miasto nie tylko dostrzega problem, ale – jak wynika z jego wypowiedzi – projektuje już nowe miejsce, w którym pijalnia miałaby funkcjonować – odpowiedział burmistrz Ciechocinka, Jarosław Jucewicz.
Dwa źródła. Solanka i „Krystynka”
Jarosław Jucewicz powiedział, że w opracowywanej koncepcji obiektu na gruntach KOWR przewidziano pijalnię wód. Według jego wypowiedzi mają być do niej doprowadzone dwa źródła. Pierwszym miałaby być solanka o stężeniu około 5,7 proc. – przy czym sam burmistrz zaznaczył, że podaje tę wartość z pamięci. Drugim ma być „Krystynka” doprowadzona bezpośrednio od strony Warzelni Soli i niewzbogacana dwutlenkiem węgla. Burmistrz zaznaczył jednocześnie, że jest to obecnie projektowane założenie, a nie gotowy i działający obiekt. To istotne, bo na spotkaniu nie padła ani dokładna data rozpoczęcia budowy pijalni, ani termin jej otwarcia.
Nowa pijalnia będzie częścią oranżerii
Pijalnia nie ma powstać jako samodzielny budynek. Z wypowiedzi burmistrza wynika, że ma być dodatkową funkcją znacznie większego przedsięwzięcia – planowanej oranżerii. Miasto chce stworzyć przestrzeń, która będzie atrakcyjna również poza głównym sezonem. Ma pojawić się zieleń i miejsce przeznaczone do odpoczynku zimą. Burmistrz mówił także o rozwiązaniach dotyczących retencji wody. Oranżeria znajduje się obecnie na etapie koncepcji. Według deklaracji przedstawionej mieszkańcom jej projekt lub koncepcja ma zostać pokazana jeszcze w tym roku, tak aby mieszkańcy mogli się do niej odnieść. Burmistrz poinformował również, że na inwestycję zabezpieczono środki w ramach strategii IIT, a udział własny gminy miałby stanowić około 15 proc. wartości inwestycji.
Padło też pytanie: po co druga pijalnia?
I właśnie tutaj podczas spotkania zrobiło się ciekawie. Jeden z uczestników zapytał, jaki jest sens budowania kolejnej pijalni, skoro w Ciechocinku istnieje już zabytkowy obiekt w Parku Zdrojowym.
Dla mnie nie jest ona pijalnią wody mineralnej, tylko jest pijalnią czekolady – odpowiedział bardzo dosadnie burmistrz Ciechocinka, Jarosław Jucewicz.
Wyjaśnił, że miasto nie ma obecnie konkretnej informacji, kiedy pierwotna funkcja istniejącej pijalni zostanie przywrócona. Zaznaczył też, że obiekt nie jest własnością gminy, lecz podmiotu prywatnego. Według burmistrza właśnie dlatego miasto zdecydowało się uwzględnić funkcję pijalni w nowym obiekcie.
Centrum Historyczno-Edukacyjne zamienione na oranżerię
Podczas spotkania padła jeszcze jedna istotna informacja dotycząca samej inwestycji. Burmistrz powiedział, że radni zmienili wcześniejszy projekt Centrum Historyczno-Edukacyjnego na oranżerię. Jej podstawowym zadaniem ma być stworzenie zielonej przestrzeni do spędzania czasu, szczególnie zimą. Pijalnia wód mineralnych miałaby być jedną z dodatkowych funkcji obiektu. To wpisuje się w szerszy problem, o którym podczas spotkania mówił burmistrz – Ciechocinek dysponuje wieloma atrakcjami w sezonie od wiosny do jesieni, ale znacznie mniej dzieje się w okresie zimowym. Nowy obiekt ma pomóc tę lukę częściowo wypełnić.
Na razie to plan, ale bardzo konkretny
Po środowym spotkaniu nie można więc jeszcze napisać, że nowa pijalnia „powstaje” albo że jej budowa już ruszyła. Można natomiast powiedzieć coś innego: miasto oficjalnie pracuje nad koncepcją oranżerii, a pijalnia wód została przewidziana jako jedna z jej funkcji. Najciekawszym elementem jest plan doprowadzenia tam „Krystynki” oraz solanki.
Teraz pozostają najważniejsze pytania: jak dokładnie będzie wyglądała oranżeria, ile będzie kosztowała, kiedy mogłaby zostać zbudowana i kiedy mieszkańcy zobaczą jej projekt.
Burmistrz zapowiedział, że koncepcja ma zostać pokazana mieszkańcom jeszcze w tym roku. Wtedy będzie można ocenić, czy nowa pijalnia stanie się rzeczywistym powrotem do uzdrowiskowych tradycji Ciechocinka, czy pozostanie jednym z elementów szerszego projektu.
