środa, 16 września Pogoda Ciechocinek Życie Ciechocinka — informacje z miasta i okolic

To nie ma być kilka huśtawek postawionych na wolnym kawałku trawnika. W Ciechocinku przygotowywana jest inwestycja, w ramach której ma powstać największy plac zabaw w Ciechocinku, podzielony na cztery strefy przeznaczone dla dzieci w różnym wieku. To jeden z elementów dużej przebudowy kolejnej części Parku Zdrojowego. Nowe szczegóły przedstawił burmistrz Jarosław Jucewicz podczas spotkania z mieszkańcami 2 września. Pojawił się też pomysł powiększenia parku poprzez przejęcie prywatnego terenu z torami i wykorzystania kolejowego wątku jako nowej atrakcji.

Cztery strefy zamiast jednego placu

Najważniejsza informacja dotyczy samego placu zabaw. Burmistrz zapowiedział, że będzie to największy tego typu obiekt w Ciechocinku. Ma znaleźć się za torami, w kierunku ul. Warzelnianej, a przestrzeń zostanie podzielona na cztery strefy. Każda ma być przeznaczona dla innej grupy wiekowej. Na spotkaniu nie przedstawiono jednak szczegółowej listy urządzeń. Nie wiadomo jeszcze z publicznie przedstawionych informacji, ile będzie zjeżdżalni, huśtawek, konstrukcji linowych czy elementów wodnych, jak rozwiązana zostanie dostępność dla dzieci z niepełnosprawnościami ani jaka będzie dokładna powierzchnia samego placu. I to rozróżnienie jest ważne: wiemy, że plac ma być największy w mieście i ma mieć cztery strefy, ale nie znamy jeszcze jego pełnego wyposażenia.

To część inwestycji wartej ponad 28 mln zł

Radni Ciechocinek

Plac zabaw nie jest osobnym przedsięwzięciem za kilkadziesiąt milionów złotych. Jest elementem dużo większego projektu pod nazwą „Rewitalizacja Parku Zdrojowego w Ciechocinku – III etap”. Całkowitą wartość tej inwestycji miasto podało na 28 128 470,60 zł. Pod koniec czerwca Ciechocinek poinformował o pozyskaniu 23 866 080 zł dofinansowania z Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza 2021–2027. To oznacza dofinansowanie na poziomie około 85 proc. całego przedsięwzięcia. Nie należy jednak tych ponad 28 mln zł przedstawiać jako „kosztu placu zabaw”. Publicznie dostępna informacja miasta nie wyodrębnia ceny samej strefy dla dzieci. Kwota obejmuje cały III etap rewitalizacji Parku Zdrojowego. To ważne również dlatego, że zakres projektu jest znacznie większy.

Nie tylko dzieci. Projekt zakłada też rekreację dla dorosłych

Dokumentacja programu regionalnego opisuje III etap jako przedsięwzięcie obejmujące m.in. przebudowę alejek, budowę placu zabaw dla dzieci i młodzieży oraz przestrzeni rekreacji biernej i czynnej dla dorosłych. Jeszcze wcześniejsze miejskie dokumenty dotyczące opieki nad zabytkami wskazywały, że od strony dawnej Warzelni Soli projektowano m.in. plac wejściowy, ogród sensoryczny, fontannę w nawierzchni oraz drewniane elementy wypoczynkowe. W części sąsiadującej z nasypem kolejowym przewidywano również ziemny amfiteatr otwierający się na polanę. Trzeba przy tym zaznaczyć, że projekt w międzyczasie był modyfikowany i konsultowany. Dlatego dopiero aktualna dokumentacja wykonawcza pokaże, które z wcześniej zapowiadanych elementów znajdą się w ostatecznej wersji.

Mieszkańcy nie zgodzili się na wszystko

Podczas środowego spotkania burmistrz przypomniał też, że wcześniejsza koncepcja zagospodarowania Parku Zdrojowego wzbudziła sprzeciw w części dotyczącej drzew. Według jego wypowiedzi nie było społecznej zgody na wycinkę przewidzianą w części pomiędzy kortami a polaną. W związku z tym miasto zdecydowało o realizowaniu innego zakresu przedsięwzięcia. To istotne, bo pokazuje, że nowy plac zabaw nie powstaje w oderwaniu od szerszej dyskusji o przyszłości Parku Zdrojowego. Miasto musi tu pogodzić kilka różnych funkcji: ochronę zabytkowego parku, zieleń, wypoczynek kuracjuszy, potrzeby mieszkańców oraz przestrzeń dla rodzin z dziećmi. I właśnie w takim miejscu jakość projektu będzie ważniejsza niż samo określenie „największy”.

Czy duży plac zabaw rzeczywiście ma znaczenie? Badania dają ciekawą odpowiedź

W przypadku infrastruktury dziecięcej łatwo zachwycić się powierzchnią i liczbą urządzeń. Badania sugerują jednak, że sam rozmiar placu nie przesądza o jego wartości. Opublikowany w 2024 roku przegląd systematyczny obejmujący 45 badań pierwotnych analizował między innymi wpływ stałych urządzeń, elementów naturalnych, dostępnej powierzchni, ukształtowania terenu i ruchomych elementów zabawy na aktywność oraz zdrowie dzieci. Autorzy znaleźli pozytywne efekty części rozwiązań, ale ze względu na dużą różnorodność wyników nie uznali, że można wskazać jeden konkretny element placu jako gwarantujący sukces.

Nowsza metaanaliza dotycząca wzbogacania przestrzeni placów zabaw w szkołach objęła 28 badań i prawie 20 tys. uczestników. Wykazała niewielki, ale statystycznie istotny wzrost intensywnej oraz umiarkowanej i intensywnej aktywności fizycznej u dzieci korzystających ze wzbogaconych przestrzeni do zabawy. To nie oznacza oczywiście, że ciechociński plac automatycznie przyniesie identyczny efekt. Badania dotyczą innych miejsc i warunków. Pokazują jednak, dlaczego sposób zaprojektowania przestrzeni ma znaczenie.

Cztery strefy mogą być ważniejsze niż rekord wielkości

Podział na cztery grupy wiekowe może być jednym z ciekawszych elementów projektu. Inne potrzeby ma bowiem trzylatek, inne siedmiolatek, a zupełnie innych bodźców potrzebuje dwunasto- czy trzynastolatek. Jeśli wszystkie grupy dostają tę samą huśtawkę, zjeżdżalnię i drabinkę, plac szybko staje się atrakcyjny właściwie tylko dla części dzieci.

Duży teren daje możliwość budowania różnych poziomów trudności i tworzenia przestrzeni, która nie kończy się na klasycznym zestawie katalogowych urządzeń. Ma to znaczenie również w kontekście zaleceń dotyczących aktywności dzieci. Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, aby dzieci i młodzież w wieku 5–17 lat wykonywały średnio co najmniej 60 minut umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej dziennie. WHO wskazuje przy tym zabawę jako jedną z naturalnych form takiej aktywności. Plac zabaw nie zastąpi sportu, lekcji WF ani codziennego ruchu, ale dobrze zaprojektowana przestrzeń publiczna może ułatwiać dzieciom spontaniczną aktywność.

Dziecko ma się również trochę… sprawdzić

Ciekawe są też badania dotyczące tzw. risky play – swobodnej zabawy, która daje dziecku możliwość zmierzenia się z kontrolowanym ryzykiem: wysokością, szybkością, równowagą czy niepewnością. Przegląd systematyczny 21 prac wskazywał na generalnie pozytywne związki takiej zabawy przede wszystkim z aktywnością fizyczną, ale również z niektórymi aspektami rozwoju społecznego. Autorzy jednocześnie podkreślali ograniczoną jakość części dostępnych dowodów. W praktyce nie chodzi więc o budowanie niebezpiecznych urządzeń. Chodzi o różnicę pomiędzy zagrożeniem, którego dziecko nie potrafi ocenić, a wyzwaniem, które może stopniowo pokonywać. Nowoczesny plac zabaw powinien być bezpieczny, ale niekoniecznie całkowicie pozbawiony wyzwań.

Jest jeszcze jeden test: czy plac będzie dla wszystkich dzieci?

W przypadku inwestycji tej skali szczególnie interesujące będzie rozwiązanie kwestii dostępności. UNICEF w swoich wytycznych dotyczących placów integracyjnych wskazuje na zasadę projektowania uniwersalnego: przestrzeń powinna umożliwiać wspólną zabawę dzieciom na różnych etapach rozwoju, także dzieciom z niepełnosprawnościami. Organizacja zwraca też uwagę na udział samych dzieci i rodziców w procesie projektowania.

Tory mogą stać się kolejną częścią parku

Na tym plany miasta się nie kończą. Pomiędzy projektowaną częścią parku a placem znajdują się grunty z torami należące – zgodnie z wypowiedzią burmistrza – do prywatnego właściciela. Miasto prowadzi z nim rozmowy. Jarosław Jucewicz mówił o wymianie gruntów, która pozwoliłaby w kolejnym etapie połączyć obszar w większą całość. Pojawił się przy tym interesujący pomysł. Burmistrz mówił o możliwości zachowania lub przywrócenia kolejowego motywu i ustawienia symbolicznego pociągu, nawiązującego do dawnego połączenia w kierunku Warzelni Soli. Miałby pełnić funkcję atrakcji turystycznej. Na tym etapie jest to jednak pomysł związany z przyszłym zagospodarowaniem terenu, a nie informacja o zakupionym już pojeździe czy zatwierdzonej atrakcji.

Z placu zabaw może powstać coś znacznie większego

Jeżeli wszystkie elementy uda się połączyć, okolice ul. Warzelnianej mogą w przyszłości wyglądać zupełnie inaczej. Z jednej strony ma powstać największy plac zabaw w mieście, z drugiej rozwijana jest koncepcja dalszego zagospodarowania Parku Zdrojowego. Miasto prowadzi też rozmowy w sprawie prywatnych gruntów z torami, a w kolejnych planach pojawia się oranżeria.To może stworzyć jeden większy kompleks rekreacyjny, zamiast kilku przypadkowo rozrzuconych atrakcji. Ale dziś trzeba oddzielić rzeczy pewne od planów.

Pewne jest pozyskane dofinansowanie dla III etapu Parku Zdrojowego i fakt, że plac zabaw znajduje się w zakresie inwestycji. Burmistrz zapowiedział cztery strefy wiekowe i określił go jako największy w Ciechocinku. Rozmowy dotyczące przejęcia terenów z torami trwają. Symboliczny pociąg pozostaje na razie koncepcją.

I właśnie szczegóły placu – jego powierzchnia, wyposażenie, dostępność dla dzieci z niepełnosprawnościami, zieleń, zacienienie oraz dokładny harmonogram – będą teraz najciekawszym elementem do sprawdzenia w dokumentacji przetargowej.

Najnowsze artykuły

K-dron przy deptaku i zmiany przy zegarze. Komisja poparła trzy pomysły TPC. Leczenie uzdrowiskowe po zmianach. Co zapowiedział NFZ? Ciechocinek szykuje park kulturowy przy Zdrojowej.

Radosław Sałaciński

Dziennikarz i specjalista w dziedzinie komunikacji, mediów oraz marketingu. Autor ponad 15 tysięcy publikacji prasowych oraz setek godzin materiałów telewizyjnych. W swojej karierze współpracował m.in. z TVN, Telewizją Polską, „Super Expressem”, „Faktem”, „Polityką”, „Gazetą Wyborczą” i Wirtualną Polską. Doświadczenie zdobywał przy relacjonowaniu wydarzeń krajowych i europejskich, przygotowując informacje, reportaże i wywiady. W Życiu Ciechocinka odpowiada za kierunek redakcyjny serwisu i rozwój lokalnego dziennikarstwa skoncentrowanego na sprawach Ciechocinka i regionu.

https://salacinski.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *