Hulajnoga miała być prostym sposobem na szybkie przemieszczanie się po mieście. Problem zaczyna się wtedy, gdy niewielki elektryczny pojazd zamiast 20 km/h potrafi rozpędzić się kilka razy szybciej. Podczas spotkania burmistrza Ciechocinka z mieszkańcami 2 września temat hulajnóg pojawił się w kontekście bezpieczeństwa na ulicach miasta oraz w rejonie ciechocińskich atrakcji, w tym tężni.
Fakt jest taki, że bardzo dużo osób ma przerobione hulajnogi i potrafi na nich zasuwać nawet 80 na godzinę – przyznał Jarosław Jucewicz, burmistrz Ciechocinka.
Burmistrz mówił jednocześnie, że problem występuje zarówno w głównych ciągach komunikacyjnych Ciechocinka, jak i w obrębie tężni. Straż Miejska ma prowadzić działania edukacyjne również w szkołach i przedszkolach. Trzeba jednak od razu zaznaczyć jedną rzecz: podczas spotkania nie przedstawiono informacji o konkretnym przypadku zmierzenia w Ciechocinku hulajnodze prędkości 80 km/h. Była to wypowiedź burmistrza odnosząca się do możliwości przerobionych urządzeń, a nie komunikat policji o zatrzymaniu konkretnego kierującego.
20 km/h jest legalne. 80 km/h to zupełnie inna skala
Przepisy są jednoznaczne. Dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej wynosi 20 km/h. Jeżeli kierujący może wyjątkowo poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych, ma jechać z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachować szczególną ostrożność i bezwzględnie ustępować pieszym. Jeżeli urządzenie jest zmodyfikowane w taki sposób, że może rozwijać znacznie wyższe prędkości, pojawia się również kwestia tego, czy w świetle przepisów nadal spełnia techniczną definicję hulajnogi elektrycznej.
Ministerstwo Infrastruktury zwróciło na ten problem uwagę w lipcu 2026 roku. Resort wskazał, że na rynku pojawiają się jednoślady przypominające hulajnogi elektryczne, ale niespełniające wymaganych parametrów technicznych. Jedną z podstawowych różnic jest właśnie możliwość rozwijania prędkości większej niż dopuszczalne 20 km/h. Rząd przygotował zmiany dotyczące homologacji takich pojazdów.
W całej Polsce wypadków jest coraz więcej
Dyskusja w Ciechocinku nie odbywa się w próżni. Komenda Główna Policji podała, że w całym 2025 roku doszło do 1158 wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. Zginęło 11 osób, a 1055 zostało rannych.
Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają pierwsze miesiące 2026 roku.
Od stycznia do końca lipca odnotowano:
- 828 wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg,
- 11 osób zabitych,
- 745 rannych.
W analogicznym okresie 2025 roku było 702 wypadki, pięć ofiar śmiertelnych i 638 rannych. Oznacza to wzrost liczby wypadków o około 18 proc., a liczba zabitych w pierwszych siedmiu miesiącach roku wzrosła z pięciu do jedenastu. Co ważne, są to wstępne dane dotyczące wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg, a nie wyłącznie zdarzeń, w których to osoba na hulajnodze została uznana za sprawcę.
Najbardziej niepokoją dane dotyczące dzieci
Policja wskazuje, że problem szczególnie mocno dotyczy młodszych użytkowników. W 2025 roku kierujący hulajnogami w wieku od 7 do 14 lat spowodowali 243 wypadki, w których zginęły trzy osoby, a 265 zostało rannych. W grupie 15–17 lat odnotowano 149 wypadków spowodowanych przez kierujących hulajnogami, jedną ofiarę śmiertelną i 177 rannych. W 2026 roku przepisy dotyczące najmłodszych zostały zaostrzone. Policja przypomina, że dzieci do ukończenia 13. roku życia nie mogą poruszać się hulajnogą elektryczną po drogach publicznych, natomiast osoby poniżej 16 lat mają obowiązek jazdy w kasku.
W uzdrowisku zderzają się dwa światy
W Ciechocinku problem ma dodatkowy wymiar. To miasto, w którym ogromna część ruchu w ścisłym centrum odbywa się pieszo. Są kuracjusze, seniorzy, rodziny z dziećmi i turyści przemieszczający się między parkami, deptakiem i atrakcjami Ciechocinka. Dla starszej osoby nagle pojawiająca się szybka hulajnoga może być szczególnie trudna do zauważenia i uniknięcia.
Podczas tego samego spotkania mieszkańcy zgłaszali również problem nocnego hałasu powodowanego przez motocykle i zmodyfikowane samochody, między innymi na ul. Broniewskiego. Burmistrz mówił wówczas, że miasto dostrzega problem i dofinansowało policji urządzenie do pomiaru hałasu układów wydechowych. W przypadku hulajnóg problem jest inny, ale sprowadza się do podobnego pytania: czy kontrole odbywają się tam i wtedy, gdy dochodzi do najbardziej ryzykownych zachowań?
Sama edukacja może nie wystarczyć
Burmistrz podczas spotkania zapowiedział działania edukacyjne Straży Miejskiej w szkołach i przedszkolach. To istotne, szczególnie wobec danych dotyczących wypadków powodowanych przez dzieci i młodzież. Jednak przy zmodyfikowanych urządzeniach zdolnych do osiągania bardzo dużych prędkości problem nie dotyczy już wyłącznie nieznajomości przepisów. To kwestia kontroli pojazdów, sposobu ich użytkowania i egzekwowania prawa. Jeżeli urządzenie faktycznie może osiągać 60 czy 80 km/h, różnica względem legalnej hulajnogi poruszającej się z prędkością maksymalnie 20 km/h jest fundamentalna. Przy 80 km/h pojazd w ciągu jednej sekundy pokonuje ponad 22 metry. Przy 20 km/h jest to około 5,6 metra. To czterokrotna różnica w pokonywanym dystansie w tym samym czasie.
Ogólnopolskie statystyki pokazują wyraźnie, że bezpieczeństwo użytkowników hulajnóg przestało być marginalnym problemem. W Ciechocinku, gdzie pieszy ruch kuracjuszy koncentruje się na niewielkim obszarze miasta, sprawa może mieć jeszcze większe znaczenie.
Jeżeli mieszkańcy widzą miejsca, w których regularnie dochodzi do niebezpiecznej jazdy, mogą również zgłosić temat redakcji Życia Ciechocinka.
