Ciechocinek wraca do sporu o wygląd centrum. Po wrześniowym spotkaniu z burmistrzem miasto przygotowuje rozwiązanie, które może uporządkować handel, reklamy i szyldy przy ul. Zdrojowej. Chodzi o park kulturowy, czyli narzędzie, które pozwala wprowadzać konkretne zasady ochrony wybranej przestrzeni.
W materiale Polskiego Radia PiK mieszkańcy zwracali uwagę na stragany stojące w reprezentacyjnej części miasta, a burmistrz Jarosław Jucewicz wskazywał, że część handlu odbywa się na prywatnych terenach. To ważne, bo właśnie tam samorząd ma dziś ograniczone możliwości reagowania wyłącznie samymi apelami czy doraźnymi karami.
Park kulturowy nie oznacza automatycznej likwidacji stoisk. Ustawa pozwala jednak określić granice obszaru, zasady ochrony i zakazy dotyczące działalności handlowej, usługowej oraz reklam. W praktyce może to oznaczać nie tylko porządek w samych straganach, ale też większą kontrolę nad tym, jak wygląda spacerowa część miasta między Zdrojową a terenami przy Parku Zdrojowym.
Na tym etapie nie ma jeszcze uchwały z gotowymi granicami ani listą zakazów. Z dostępnych informacji wynika, że miasto dopiero przygotowuje się do dalszych prac i konsultacji. Dlatego dziś można mówić o kierunku zmian, a nie o obowiązujących już przepisach. Dla mieszkańców, kuracjuszy i właścicieli stoisk najważniejsze będzie teraz to, co znajdzie się w projekcie oraz jaki obszar obejmie ochrona.
Źródło: Stragany w Ciechocinku w centrum uwagi. Czy psują krajobraz miasta; Uchwała nr X/73/24 w sprawie ogłoszenia o podjęciu prac nad utworzeniem parku kulturowego; Urząd Miejski w Ciechocinku.


