Zgłoszenie dotyczyło pożaru domu, a bliskość sąsiednich budynków oznaczała obawę, że ogień może przenieść się dalej. Do Wołuszewa skierowano strażackie zastępy. Na miejscu okazało się, że doszło do zadymienia, prawdopodobnie związanego z kominem lub ogrzewaniem. Publikujemy zdjęcia z interwencji i ważne ostrzeżenie na początek sezonu grzewczego.
Informacja, która wpłynęła do powiatowego stanowiska kierowania, wymagała potraktowania sprawy poważnie: pożar budynku mieszkalnego w Wołuszewie pod Ciechocinkiem. Dodatkowym problemem była zwarta zabudowa. Dysponując wozy, brano więc pod uwagę nie tylko zagrożenie dla jednego domu, lecz także możliwość zajęcia się sąsiednich obiektów.
Zamiast pożaru domu — zadymienie. Podejrzenia dotyczą komina
Jak przekazał młodszy aspirant Jacek Czarnolewski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Aleksandrowie Kujawskim, na miejscu stwierdzono zadymienie budynku. Prawdopodobnym źródłem problemu była nieszczelność lub niedrożność przewodu kominowego, ewentualnie usterka związana z ogrzewaniem. To wstępne wskazania, a nie ostatecznie potwierdzona przyczyna zdarzenia.
Pierwsze zgłoszenie i sytuacja zastana przez strażaków nie były więc tym samym. Nie oznacza to jednak, że dym w domu można uznać za błahostkę. Państwowa Straż Pożarna przypomina, że problemy z przewodami kominowymi mogą powodować cofanie się dymu do pomieszczeń zamiast odprowadzania go na zewnątrz. Takiego sygnału nie wolno ignorować.
Strażak apeluje: sprawdź komin, zadbaj o czujki
Przy okazji interwencji w Wołuszewie mł. asp. Jacek Czarnolewski z Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Aleksandrowie Kujawskim zwraca uwagę na zabezpieczenie domów w czujki oraz regularne przeglądy kominowe. Szczególnie teraz, gdy rozpoczyna się sezon grzewczy i urządzenia grzewcze znów zaczynają pracować.
Przegląd to jednak nie to samo co czyszczenie. Potrzebne są zarówno kontrola stanu technicznego przewodów, jak i usuwanie z nich zanieczyszczeń. Do tego dochodzą sprawność urządzeń grzewczych oraz prawidłowa wentylacja. Zaklejanie kratek, żeby zatrzymać ciepło w domu, może stworzyć niebezpieczne warunki.
Warto również wiedzieć, co właściwie ma wykrywać urządzenie zamontowane na ścianie czy suficie. Czujka dymu, czujka tlenku węgla i czujka gazu to nie są zamienne zabezpieczenia. Czujka czadu nie wykrywa automatycznie wycieku gazu ziemnego ani dymu. Wyjątkiem są urządzenia wielofunkcyjne, wyposażone w odpowiednie czujniki — dlatego trzeba sprawdzić ich przeznaczenie, a nie kierować się samym napisem „czujnik”.
Dym zauważysz. Czadu możesz nie rozpoznać
Osobnym zagrożeniem związanym z ogrzewaniem jest tlenek węgla. Jest bezbarwny i bezwonny, a jego wdychanie może prowadzić do ciężkiego zatrucia. Brak zapachu nie jest dowodem bezpieczeństwa. To ogólne ostrzeżenie na sezon grzewczy — w przekazanych informacjach o interwencji w Wołuszewie nie ma potwierdzenia obecności czadu.
Jeżeli pojawia się podejrzenie zatrucia, zwłaszcza gdy domownicy odczuwają ból głowy, osłabienie, nudności lub duszność, trzeba wyjść na świeże powietrze i wezwać pomoc pod numerem 112. Nie należy zostawać w pomieszczeniu, żeby samodzielnie szukać źródła problemu, ani narażać się, wracając do środka.
Czujka może ostrzec. Nie udrożni jednak komina i nie naprawi pieca. Na przegląd warto umówić się, zanim pod dom trzeba będzie wezwać straż.