piątek, 6 listopada Pogoda Ciechocinek Życie Ciechocinka — informacje z miasta i okolic

To najbardziej rozpoznawalny symbol Ciechocinka, miejsce odwiedzane przez kuracjuszy i turystów z całej Polski oraz jedna z najważniejszych atrakcji miasta. Ale za charakterystycznym widokiem drewnianych konstrukcji, szumem spływającej solanki i kasami biletowymi stoją również bardzo konkretne pieniądze. Ile właściwie zarabiają tężnie solankowe w Ciechocinku, a ile kosztuje utrzymanie całego kompleksu? Uzdrowisko Ciechocinek przekazało redakcji dane, które pozwalają po raz pierwszy spojrzeć na ten obiekt nie tylko jak na wizytówkę miasta, ale także przez pryzmat finansów.

W 2025 roku przychody kompleksu tężni z biletów i dzierżaw wyniosły 832 529 zł. W tym samym czasie wykazane koszty kompleksu sięgnęły 4 429 933 zł. Proste porównanie obu kwot może robić wrażenie: przychody z tych dwóch źródeł odpowiadały za około 18,8 proc. wykazanych kosztów. Innymi słowy, na każdą złotówkę wpływającą z biletów i dzierżaw przypadało ponad pięć złotych kosztów kompleksu. Nie oznacza to jednak, że można bez dalszej analizy napisać, iż tężnie „straciły” ponad 3,5 mln zł. Taki rachunek byłby efektowny, ale zbyt prosty.

832 tys. zł wpływów. Ponad 4,4 mln zł kosztów.

Radni Ciechocinek

Same liczby są jednak warte pokazania. Przychody z biletów i dzierżaw przekroczyły w 2025 roku 832 tys. zł, podczas gdy koszty związane z kompleksem były ponad pięciokrotnie wyższe. Różnica pomiędzy obiema wartościami wynosi około 3,6 mln zł, ale nie jest to automatycznie „strata tężni”. W przypadku takiego obiektu trzeba bowiem rozdzielić zwykłe funkcjonowanie, utrzymanie zabytkowej infrastruktury i prace remontowe oraz źródła ich finansowania.

W danych przekazanych przez Uzdrowisko pojawia się również 2 916 851 zł rozliczonej dotacji remontowej za 2025 rok. To bardzo istotna informacja, bo pokazuje, że finansowanie kompleksu nie opiera się wyłącznie na pieniądzach zostawianych przez turystów przy kasie. Tężnie są obiektem zabytkowym, wymagającym kosztownych prac i stałej obsługi technicznej, a część wydatków związanych z ich utrzymaniem i remontami pokrywana jest z innych źródeł. Dlatego zestawienie 832 tys. zł przychodów z 4,43 mln zł kosztów należy czytać ostrożnie. Pokazuje ono skalę finansową kompleksu i to, że same bilety oraz dzierżawy nie pokrywają pełnych kosztów, ale nie jest wystarczające do sporządzenia pełnego rachunku rentowności obiektu.

Pierwsze półrocze 2026 roku: prawie 300 tys. zł wpływów i 2,48 mln zł kosztów.

Podobną sytuację widać w danych za pierwszych sześć miesięcy 2026 roku. Przychody z biletów i dzierżaw wyniosły w tym czasie 296 878 zł, natomiast koszty kompleksu osiągnęły 2 480 178 zł. Oznacza to, że wpływy z tych źródeł odpowiadały za około 12 proc. kosztów wykazanych za półrocze.

Również tutaj pojawia się jednak finansowanie remontowe. W pierwszym półroczu 2026 roku rozliczona dotacja remontowa wyniosła 1 458 425 zł. Samo odejmowanie przychodów z biletów od wszystkich kosztów i nazywanie wyniku stratą finansową byłoby więc mylące.

OkresPrzychody z biletów i dzierżawKoszty kompleksuPrzychody jako część kosztówRozliczona dotacja remontowa
2025832 529 zł4 429 933 złok. 18,8%2 916 851 zł
I półrocze 2026296 878 zł2 480 178 złok. 12,0%1 458 425 zł

Dane pokazują natomiast jedno bardzo wyraźnie: utrzymanie tężni jest przedsięwzięciem liczonym w milionach złotych rocznie, podczas gdy bezpośrednie wpływy z biletów i dzierżaw są wielokrotnie niższe.

Czy tężnie powinny w ogóle na siebie zarabiać?

To właśnie tutaj zaczyna się znacznie ciekawsza dyskusja. Tężnie są przecież obiektem biletowanym. Turysta płaci za wejście, na terenie kompleksu prowadzona jest działalność gospodarcza, a Uzdrowisko osiąga przychody również z dzierżaw. Można więc pytać, czy wpływy powinny w większym stopniu pokrywać wydatki.

Z drugiej strony trudno traktować ciechocińskie tężnie jak zwykłą komercyjną atrakcję. To zabytek, część infrastruktury uzdrowiskowej, element systemu solankowego oraz najważniejszy symbol miasta. Ich wartość dla Ciechocinka nie kończy się przy kasie biletowej.

Osoba, która przyjeżdża zobaczyć tężnie, może później zjeść obiad w restauracji, wypić kawę, zrobić zakupy, zostać na noc, skorzystać z przewodnika albo odwiedzić inne atrakcje Ciechocinka. Pieniądze zostawione w mieście nie trafiają do księgowości kompleksu tężni, ale bez samej atrakcji część tego ruchu turystycznego prawdopodobnie w ogóle by się nie pojawiła. Nie da się jednak na podstawie danych Uzdrowiska wiarygodnie policzyć, jaką wartość generują tężnie dla całej lokalnej gospodarki, dlatego nie będziemy tworzyć sztucznych szacunków.

Bilet to tylko fragment całego rachunku.

W praktyce ciechocińskie tężnie pełnią kilka funkcji jednocześnie. Są zabytkiem, atrakcją turystyczną, elementem leczniczego krajobrazu uzdrowiska i infrastrukturą techniczną związaną z solanką. To zasadniczo odróżnia je od obiektu, którego powodzenie można mierzyć wyłącznie liczbą sprzedanych wejściówek. Jeżeli muzeum, zabytek czy park kulturowy wymaga kosztownych remontów, to ich wartość społeczna i turystyczna nie musi być tożsama z wynikiem finansowym uzyskanym ze sprzedaży biletów. Podobne pytanie trzeba postawić w Ciechocinku: czy zadaniem tężni jest maksymalizowanie przychodu, czy przede wszystkim zachowanie zabytku, infrastruktury uzdrowiskowej i atrakcyjności miasta?

To nie oznacza, że finanse nie mają znaczenia. Wręcz przeciwnie. Przy kosztach liczonych w milionach złotych pytanie o model finansowania jest coraz ważniejsze – zwłaszcza w kontekście tego, co może wydarzyć się w kolejnych latach.

A na horyzoncie jest remont, przy którym 4,4 mln zł wygląda skromnie.

Finansowa skala bieżącego funkcjonowania tężni nabiera zupełnie innego znaczenia, gdy spojrzymy na tężnię nr 2. Podczas spotkania z mieszkańcami Ciechocinka burmistrz Jarosław Jucewicz powiedział, że kosztorys jej remontu znajduje się obecnie powyżej 100 mln zł. Dla porównania wskazał, że około 23 mln zł wydano wcześniej na remont tężni nr 1 i 3.

To już zupełnie inna liga finansowa. Gdyby dla zobrazowania skali zestawić ponad 100 mln zł z przychodami z biletów i dzierżaw z 2025 roku, otrzymalibyśmy kwotę odpowiadającą ponad 120 takim rocznym wpływom. Oczywiście nie oznacza to, że remont miałby być finansowany ze sprzedaży biletów – właśnie przeciwnie. Pokazuje to, jak nierealne byłoby opieranie ochrony tego zabytku wyłącznie na bieżących wpływach od turystów.

Ponad 100 mln zł zmienia dyskusję o tężniach.

Jeżeli kosztorys remontu tężni nr 2 rzeczywiście pozostanie na poziomie przekraczającym 100 mln zł, przyszłość całego kompleksu będzie wymagała zupełnie innego modelu niż prosty rachunek z kasy biletowej. Nawet bardzo duży wzrost liczby odwiedzających nie zapewni środków wystarczających do sfinansowania inwestycji o takiej wartości.

Stąd pomysł, o którym mówił burmistrz, dotyczący wieloletniego planowania prac. Według jego wypowiedzi trwają działania nad przygotowaniem dokumentacji pozwalającej prowadzić systematyczne naprawy przez dłuższy okres, zamiast każdorazowo przechodzić procedury związane z większym remontem. Jako przykład podał perspektywę około 10 lat.

To pokazuje, że problem nie sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy bilet powinien kosztować więcej albo czy kompleks powinien zwiększyć przychody. Znacznie poważniejszą kwestią jest długoterminowe finansowanie zabytku, którego remonty mogą kosztować dziesiątki, a nawet ponad sto milionów złotych.

Tężnie zarabiają. Ale ich utrzymanie kosztuje znacznie więcej.

Najprostszy wniosek z przekazanych danych jest więc jednocześnie najbardziej konkretny. W 2025 roku tężnie osiągnęły 832 529 zł przychodów z biletów i dzierżaw, natomiast koszty kompleksu wyniosły 4 429 933 zł. W pierwszej połowie 2026 roku było to odpowiednio 296 878 zł i 2 480 178 zł. Przychody z tych dwóch źródeł pokrywają więc tylko część wykazywanych kosztów. Nie oznacza to jednak automatycznie wielomilionowej straty, bo w finansowaniu kompleksu uczestniczą również środki remontowe i dotacje, a tężnie nie funkcjonują jak zwykły obiekt komercyjny.

Pytanie, które warto dziś postawić, jest inne.

Ile jako miasto, region i państwo jesteśmy gotowi płacić za utrzymanie jednego z najbardziej rozpoznawalnych zabytków uzdrowiskowych w Polsce – i jaka część tego rachunku powinna być pokrywana przez samych odwiedzających?

Przy obecnych kosztach to interesująca dyskusja. Przy remoncie tężni nr 2 wycenianym na ponad 100 mln zł może stać się jedną z najważniejszych debat o przyszłości Ciechocinka.

Najnowsze artykuły

Uczniowie z plecakami na szkolnym korytarzu — zdjęcie ilustracyjne 120 tys. zł na alarmy w szkołach? Komisja poparła wniosek dla SP1 i SP3! Scena na miejskiej plaży nad Wisłą w Ciechocinku Koncert odwołany, rozliczenia wciąż sporne. Ciechocinek nie uznaje części żądań! Pracownik magazynu chłodniczego w kurtce i kamizelce odblaskowej korzysta z ręcznego skanera przy regałach. Hakerzy podnoszą temperaturę w chłodniach. Ciechocinek przekazuje ostrzeżenie sanepidu!

Igor Trzaska

Miłośnik nowych technologii i specjalista zajmujący się analizą danych oraz wykorzystywaniem informacji do opisywania współczesnych zjawisk. W swojej pracy szczególnie interesuje się cyfryzacją, internetem, sztuczną inteligencją, mediami oraz zmianami, jakie nowe technologie wprowadzają w codziennym życiu. Łączy dziennikarską ciekawość z analitycznym podejściem do danych, statystyk i źródeł. W Życiu Ciechocinka zajmuje się tematami lokalnymi, społecznymi i technologicznymi, szukając w nich konkretów, liczb oraz informacji istotnych dla mieszkańców Ciechocinka i regionu.

https://zycieciechocinka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CZAS NA WSPÓLNE ŚWIĘTA

Boże Narodzenienad Jeziorakiem.

23–26 grudnia 2026

Świąteczny stół, bliskość natury i chwile, które należą tylko do Was.

  • 3 noclegi
  • Uroczysta
    Wigilia
  • Rodzinne
    warsztaty
Zobacz ofertę świąteczną